Reklama

Już następnego dnia bramki na moście zostały zniszczone. Będą fotopułapki!

Gdy na moście na Liwcu w okolicy Kisielan pojawiły się bramy ograniczające ruch tranzytowy, już następnego dnia zostały zniszczone. Leżały przewrócone obok trasy.

– Informowałam w starostwie, że jest problem – mówi Dorota Dmowska-Paczuska, wójt gminy Mokobody. – Bałam się o bezpieczeństwo kierowców.

Jak się okazuje, most jest w tak złym stanie technicznym, że nie po winny na niego wjeżdżać samochody o zbyt dużym tonażu. Bramownice są dobrze oznakowane, informują o dopuszczalnej masie pojazdu do 3,5 tony, ale także ograniczają dopuszczalną wysokość pojazdu do 2,6 metra. To oznacza, że przez most mogą i powinny jeździć tylko samochody osobowe.

Starosta siedlecki Karol Tchórzewski nie kryje zaskoczenia i oburzenia tak szybkim zniszczeniem bramownic. – Musieliśmy zamówić kolejne, ale że taki towar nie leży na półkach, tylko robi się go na zamówienie, pod konkretne wymiary, trochę poczeka my na nowe – mówi starosta. I dodaje znamienną informację: – Tym razem na bramach będą zamontowane fotopułapki. Chcemy pociągnąć do odpowiedzialności kierowców, którzy lekceważą prawo drogowe i nie respektują znaków.

Reklama

Starosta nie kryje irytacji, ale też niepokoju. Bo most jest rzeczywiście w złym stanie, więc trzeba zrobić wszystko, aby bezpiecznie służył ludziom – jak najdłużej.

– To inwestycja za około 15 mln złotych. Do remontu jest 40 metrów mostu, podpory i drogi dojazdowe. Teraz nie stać nas na taki wydatek, a na razie nie widać programów, z których moglibyśmy skorzystać, występując o dofinansowanie – zaznacza Karol Tchórzewski.

Przyznaje, że nie spodziewał się, że dewastacja nastąpi tak szybko.– Jednego dnia zniszczono bramownice z jednej strony wjazdu, a drugiego dnia z drugiej – rozkłada ręce.

Reklama

Przy czym nie przypuszcza, by zrobił to ktoś z mieszkańców okolicy, zirytowany ograniczeniami.

– Tam nie ma pól, są łąki i rzeka. Jeśli ktoś chce zwieźć trawę, to przecież nie będziemy przeszkadzali, pojazd rolniczy powinien się zmieścić – uważa. Zdaniem starosty najwięcej szkody robią przejazdy tranzytowe, które nie powinny się tamtędy od bywać. Okazuje się jednak, że wielu kierowców skraca sobie drogę między trasami tranzytowymi. Zyskują blisko 15 kilometrów, zjeżdżając na most w Kisielanach i jadąc przez Niwiski. – To nie jest droga przystosowana do samochodów ciężarowych – przypomina starosta.

Reklama

– Inwestujemy w infrastrukturę , aby poprawić bezpieczeństwo i komfort mieszkańców, a nie tranzyt, który jest wyznaczony odpowiednimi trasami. I właśnie ten proceder starostwo chce ograniczyć. Fotopułapki mają pozwolić w ustaleniu, kto łamie prawo, i kto powinien być pociągnięty do odpowiedzialności. Z nowymi bramkami przyjdą nowe rozwiązania. I pewnie mandaty...

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/04/2025 13:57
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    tylko wandzia - niezalogowany 2025-04-18 17:18:05

    To wszystko wina PIS szanowna pani ???? czyż nie tak? A tak a propos zamiast wyremontować most stawia się przeszkody dla kierowców ciężarówek. Ciekawe podejście do tematu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ale urzędasy wiedzą lepiej - niezalogowany 2025-04-18 17:29:15

    Wystarczyło zrobić tylko 2.8 m i myślę że problemu by nie było a 2.6 to nawet busy plandeki czy kontener a nawet maszyny rolnicze do 3.5 tony nie pojadą ????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Za troskany ;) - niezalogowany 2025-04-18 18:14:37

    od bywać - odbywać po czekamy - poczekamy Korekto nie śpij.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości