Jak informuje polityka.pl 17 lutego br. na lotnisku w Mińsku Mazowieckim doszło do incydentu, który mógł doprowadzić do katastrofy Tupolewa 154M – bliźniaka tego, który rozbił się w kwietniu 2010 r. pod Smoleńskiem
Podczas lotu szkolnego pilot - instruktor popełnił błąd. Sytuację uratował technik pokładowy, który błąd zauważył. Z tego incydentu sporządzono raport, ale opatrzono go klauzulą niejawności. (jj)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!