Kilkadziesiąt lat temu gmina Mrozy słynęła nie tylko ze szpitala płucnego w Rudce, ale również z kolejki konnej łączącej Mrozy z Rudką. Placówka szpitalna pozostała, rozbudowała się i jest jedną z najnowocześniejszych placówek leczenia chorób płuc w Polsce, natomiast o kolejce słuch zaginął. Tory zostały rozebrane, wagoniki znikły w dziwnych okolicznościach. Kolejne władze samorządowe gminy Mrozy chciały odbudować kolejkę, ale zawsze kończyło się na zamierzeniach.
Wszystko wskazuje na to, że obecne władze Mrozów, na czele z wójtem, Dariuszem Jaszczukiem, doprowadzą wreszcie dzieło do końca. Samorządowców wspiera Towarzystwo Przyjaciół Mrozów pod przewodnictwem Wojciecha Malczyka oraz barwna, przedsiębiorcza i znana w regionie osobistość, którą jest Tadeusz Głuszczuk (zwany powszechnie „Mojżeszem”). W odbudowie kolejki pomocna okazała się unijna dotacja. W ubiegłym roku rozpoczęto prace przy restauracji wagonika. Przydatna okazała się wizyta w Muzeum Kolejnictwa w Sochaczewie.
Odbudowa kolejki jest na dobrej drodze. Niedawno ruszyły prace przy budowie torowiska. Prowadzone są prace ziemne: niwelowanie terenu i nawożenie piachu. Wkrótce pojawią się podkłady, na których ułożone będą szyny. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z założonymi planami, pierwszy raz kolejka ruszy na początku września tego roku. Prawie trzykilometrowa trasa kolejki będzie rozpoczynać się w pobliżu stadionu w Mrozach i kończyć przy bramie szpitala w Rudce. Zdaniem D. Jaszczuka, przywrócenie kolejki konnej do Rudki będzie nie tylko atrakcją turystyczną dla Mrozów, ale również dla powiatu mińskiego. (SAD)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!