Dwadzieścia cztery dni, szesnaście drużyn, trzydzieści meczów i już tylko jedno spotkanie dzieli nas od zakończenia EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie. Jakimi byliśmy gospodarzami?
Przewidywania były różne, niektórzy już z góry skazywali nas na porażkę,
inni wierzyli w ogromny sukces. Spekulacje zakończyły się wraz z pierwszym
gwizdkiem
na meczu otwarcia między Polską, a Grecją.
Zapanowała fantastyczna atmosfera i nikt już nie narzekał, że nie mamy
autostrad, a stadiony są za małe.
Zadaniem miast gospodarzy podczas Euro było zorganizowanie wszystkiego od
strony logistycznej i zapewnienie bezpieczeństwa gościom z zagranicy.
Najwięcej kibiców gromadziło się w Strefach Kibica.
Są to specjalnie wydzielone obszary w centrach miast gospodarzy, w których
fani mogą wspólnie przeżywać
emocje związane z meczami. Największa w Polsce strefa została zbudowana na
Placu Defilad, dookoła Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, podczas spotkań
naszej
reprezentacji gromadziło się tam nawet do stu tysięcy ludzi!
Organizacja stała na bardzo wysokim poziomie, podczas meczu Polska -
Rosja, gdy w stolicy panowały
zamieszki, w Strefie Kibica nikt nawet nie wiedział co się dzieje na
zewnątrz, w środku było bardzo bezpiecznie i nie dochodziło do żadnych
poważniejszych
incydentów. Zaangażowano ponad tysiąc ochroniarzy i specjalną agencję
eventową, która zajęła się organizacją tego przedsięwzięcia. Byli oni
wspierani przez ponad
dwustu wolontariuszy pełniących głównie role tłumaczy i przewodników.
Mecze zaczynały się dopiero od 18, ale strefa była otwarta od 12.
W środku było wiele ciekawych atrakcji m. in. stoisko Adidasa, gdzie
znajdowało się mini boisko do piłki nożnej. Spotkania można było obejrzeć
na ośmiu telebimach, do dyspozycji kibiców były także dwie trybuny.
Strefa Kibica to poza stadionem zdecydowanie najlepsze miejsce do oglądania
zmagań piłkarzy. W trakcie meczu między kibicami zanikają wszelkie
podziały, nie ma znaczenia skąd jesteś, wszystkich jednoczy zamiłowanie do
piłki nożnej.
Oczywiście kibice muszą coś zrobić z wolnym czasem pomiędzy spotkaniami, w
tym aspekcie też poszło nam dobrze.
Fani zalewali Warszawską Starówkę, Łazienki Królewskie, a także stołeczne
parki i muzea.
Późnymi wieczorami kluby i restauracje były pełne zagranicznych gości.
Podsumowując: Niestety nasza reprezentacja nie osiągnęła wielkiego sukcesu
zdobywając zaledwie dwa punkty i kończąc Mistrzostwa Europy na fazie
grupowej.
Znacznie lepiej poradziliśmy sobie w roli gospodarza wielkiej imprezy,
dostajemy pochwały od kibiców, piłkarzy, a nawet władz UEFA. Michel Platini
stwierdził, iż zorganizowaliśmy fantastyczny turniej, który na długo
pozostanie w pamięci kibiców.
To już ostatni dzień, Euro 2012 dobiega końca, już wieczorem poznamy nowego
Mistrza Europy, ale wspomnienia po tych mistrzostwach na pewno
zostaną przy nas na długo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!