Szczerze mówiąc, zawsze miałem ją za nudziarę. Jakby nigdy nie była młoda. Tylko od początku taka mądra. Tamten utwór znany od podstawówki, ten o uczuciu do ziemi ojczystej: „Bez tej miłości można żyć, mieć serce suche jak orzeszek, malutki los naparstkiem pić z dala od zgryzot i pocieszeń” zanadto się wycierał na szkolnych akademiach (dekoracja z brystolu, białe bluzeczki i nuda), by budzić zachwyt. A wiersz o Baczyńskim – to już w liceum – który przeżył powstanie i na starość w domu pracy twórczej, wstając od stolika, obciąga sweter? Pomysł ciekawy, ale bez przesady.
Polonista, nawet sceptyczny, zawsze jest jednak polonistą i ma swoje lektury obowiązkowe. Przed wyjazdem w góry wcisnąłem do plecaka tomik. Rankiem w Rymanowie – jasny pokój z tarasem i widokiem na Zamczyską – przeczytałem na głos wiersz, który wpadł mi w oko: „Umrzeć – tego nie robi się kotu. Bo co ma począć kot /w pustym mieszkaniu.” Ścisnęło mnie w gardle. A. się popłakała. Choć przecież byliśmy nieśmiertelni; zwyczajnie, jak to studenci, a mały kotek, który zasikiwał poduszki i psocił nad miarę, dopiero uczył się żyć w pojedynkę.
Zielone lasy, czarne szyby naftowe, niewysokie kapuściane październikowe góry. Wśród bladoniebieskich łemkowskich chat, na zboczach brunatnych buków, żółtych brzóz i, nielicznych, czerwonych klonów - zaczęliśmy czytać Szymborską na nowo. Od wzruszenia do wzruszenia. Krok za krokiem szło za nami to jej ciągłe zdziwienie, że jest tak, jak jest, choć mogłoby być zupełnie inaczej.
Sparzyła się w młodości i potem już uważała. Jakby całym wierszem – „wiersze apolityczne też są polityczne” – mówiła: tylko bez polityki proszę. (Ufam, że wiersz „Nienawiść” na pierwszej stronie „Wyborczej”, to tylko wypadek, wynikły z nieświadomości, a nie złych intencji). Niezłomnym, nieprzejednanym, choćby i najlepszym, nie dają nagród. Nagrody... są dla układnych. Za to całą, niepolityczną, resztę przemijania, zapisała Szymborska do głębi. Dzięki niej, a może dzięki upływowi czasu, już wiem – tego nie robi się kotu.
„Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne, / czy to poważne, czy to pożyteczne — / co świat ma z dwojga ludzi, / którzy nie widzą świata?” „Tyle wiemy o sobie / ile nas sprawdzono.” „Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie.” „Żaden dzień się nie powtórzy, / nie ma dwóch podobnych nocy, / dwóch tych samych pocałunków, / dwóch jednakich spojrzeń w oczy.” „Każdy przecież początek / to tylko ciąg dalszy, / a księga zdarzeń / zawsze otwarta w połowie.” „Nie ma takiego życia, / które by choć przez chwilę / nie było nieśmiertelne.” „Radość pisania. / Możność utrwalania. / Zemsta ręki śmiertelnej.”
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!