Dla KPS Siedlce bieżący sezon rozgrywek I ligi siatkarzy zakończył się po pierwszej rundzie play-off.
Siedlczanie, którzy do fazy pucharowej awansowali z 8 - ostatniego dającego promocję miejsca, konfrontowali się z najlepszym zespołem sezonu zasadniczego - GKS Katowice. Niespodzianki nie było.
Rywalizacja odbywała się do dwóch wygranych. Do pierwszego meczu doszło na terenie rywala. KPS Siedlce walczył, ale nie był w stanie urwać faworytowi choćby seta. Uległ 0:3.
W rewanżu, we własnej hali, Siedlczanie musieli wygrać, żeby pozostać w grze o awans. Zaczęli z animuszem, zapisując na swoją korzyść otwierającą partię do 25. W drugim secie inicjatywę przejęli goście, triumfując do 22. Trzecia odsłona miała bardzo wyrównany przebieg i wydawała się być decydująca dla końcowego rezultatu. 28:26 wygrali Katowiczanie. GKS postawił kropkę nad i wygrywając w czwartym secie do 22 i w całym meczu 3:1.
Tym samym KPS odpadł z dalszej rywalizacji. Dla podopiecznych trenera Witolda Chwastyniaka sezon właśnie się zakończył. Nie był tak udany, jak ubiegłoroczne rozgrywki, zakończone przez Siedlczan z brązowym medalem na szyi. Zespół przeszedł jednak rewolucję kadrową. Mimo to zdołał uniknąć nerwowej walki o utrzymanie i awansować do play-off, co było przedsezonowym celem KPS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z czego oni się tak cieszą (nic się nie stalo, Polacy nic się nie stalo- przypomina mi się- ta polska glupia maksyma).Trzeba o tym mówić i z tym w końcu skończyć.To jest chore.Powinni wyjść i przeprosić kibiców że nie Dali z siebie wszystkiego i zawiedli. Tak to się odbywa w cywilizowanych krajach. I tyle. Nikt nikomu by glowy nie urwał.
Im po prostu dobre humory dopisują, bo utrzymali się w lidze. Pewnie 10 zawodników odejdzie po sezonie, połowę następnego będą się nowi ze sobą zgrywać... No ale najważniejsze osoby w klubie zostają i dalej będą brać pieniądze z kasy miasta - ***
Z czego oni się tak cieszą (nic się nie stalo, Polacy nic się nie stalo- przypomina mi się- ta polska glupia maksyma).Trzeba o tym mówić i z tym w końcu skończyć.To jest chore.Powinni wyjść i przeprosić kibiców że nie Dali z siebie wszystkiego i zawiedli. Tak to się odbywa w cywilizowanych krajach. I tyle. Nikt nikomu by glowy nie urwał.
Im po prostu dobre humory dopisują, bo utrzymali się w lidze. Pewnie 10 zawodników odejdzie po sezonie, połowę następnego będą się nowi ze sobą zgrywać... No ale najważniejsze osoby w klubie zostają i dalej będą brać pieniądze z kasy miasta - ***