Reklama

Krówkowa korupcja

15/12/2010 14:55

Mieszkańcowi Mińska Mazowieckiego, Leszkowi T. grozi 10 lat więzienia za to, że, zatrzymany przez policję i będąc pod wpływem alkoholu, próbował funkcjonariuszy skorumpować... dwoma krówkami.

- Chciałam tylko policjantów poczęstować krówkami – mówi Leszek T. Jednak policjanci z mińskiej komendy odnotowali to jako usiłowanie wręczenia funkcjonariuszom korzyść majątkowej, w postaci słodyczy.
Najkosztowniejsze krówki świata
Był koniec października br. Leszek T. jechał rowerem do sklepu po chleb. W tym, w którym zakupy robi, najczęściej pieczywo jest nieświeże. Udał się więc do drugiego sklepu, przy ul. Tuwima w Mińsku, ale chleba także tu nie kupił, bo zatrzymali go policjanci z mińskiego patrolu. – To było około godz. 14.20 - wspomina Leszek T. – Zatrzymali mnie przed sklepem. Okazało się, że kierujący rowerem był nietrzeźwy.
- I co pan zrobił? – pytam Leszka T.
– Wyjąłem z kieszeni cukierki i chciałem ich poczęstować. Oni nie wzięli.
- Chciał pan skorumpować cukierkami policjantów?
- Podobno tak – mówi. - Podobno powiedziałem, że za to, by mnie puścili, dawałem im cukierki.
- Gdzie miał pan te cukierki?
- W kieszeni.
- Jakie to były cukierki?
- Krówki.
- Ile tych cukierków dawał pan tym policjantom?
- Dwa.
- Dwie krówki? Dwa cukierki?
- No tak. Dwa.
- Skąd miał pan te cukierki?
- Miałem pełną kieszeń, ale zjadłem. Zostały mi tylko te dwa.
- I co było dalej, kiedy Pan próbował korumpować policjantów dwoma cukierkami?
- Zabrali mnie i rower na komendę. Byłem tam przez 12 godzin.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości