Reklama

Krzysztof Rutkowski namierzył podejrzanego w sprawie zuchwałej kradzieży ponad pół miliona złotych!

Detektyw Krzysztof Rutkowski tylko dla „TS” zdradził kulisy śledztwa w sprawie kradzieży torebki, w której było ponad pół miliona złotych! Torebkę skradziono kobiecie z mercedesa. Pokrzywdzona wyjeżdżała spod banku przy ul. Mazowieckiej w Garwolinie.

Do zuchwałej kradzieży doszło w piątek, 9 grudnia.  Sprawą zajęło się biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego, o czym pisaliśmy w artykule W Garwolinie kobiecie skradziono ponad pół miliona złotych! Złodziei szuka detektyw Rutkowski

Do biura detektywa zadzwonił mąż okradzionej kobiety. Biuro od razu zajęło się sprawą. Jego pracownicy przyjechali do Garwolina. Serwis patriot24.net  przedstawił nagranie, w którym poszkodowana kobieta dokładnie opowiada przebieg zdarzeń.

Minął tydzień od kradzieży.  Czy w tej sprawie coś ruszyło? Skontaktowaliśmy się  dzisiaj (16 grudnia) z biurem detektywistycznym Krzysztofa Rutkowskiego.

Reklama

- Na ten moment mogę powiedzieć, że zabezpieczyliśmy nagranie z kamer znajdujących się naprzeciwko banku. Absurdem jest, że  bank nie ma kamer skierowanych na parking. Właśnie tam został wkręcony pręt w oponę, tzw. sznurek – mówi Krzysztof Rutkowski.

Po apelu, który został umieszczony na stronie biura detektywistycznego, rozdzwoniły się telefony.

- Na tej podstawie wytypowaliśmy osoby, które według wstępnych ustaleń policji jak i naszych, mogły mieć związek z zamontowaniem sznurka. Te osoby mogły być na parkingu banku – wyjaśnia Krzysztof Rutkowski i dodaje: - Zgłaszają się do nas też osoby, które wskazały imię i nazwisko mężczyzny widocznego na nagraniu z monitoringu. Nasze ustalenia przekazaliśmy w notatce służbowej do wydziału kryminalnego KPP Garwolin.

Reklama

Krzysztof Rutkowski dodaje, że jego biuro wciąż prowadzi śledztwo w sprawie samej kradzieży pieniędzy.

- Apelujemy więc do wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje lub mogą być świadkami sytuacji, kiedy mężczyźni podchodzą do samochodu poszkodowanej z prawej strony. Chodzi o mężczyzn, którzy mogli przebywać w pobliżu auta 9 grudnia między godziną 10.40 a 11.30 na ulicy Mazowieckiej, czyli na parkingu banku, na ul. Jagodzińskiej (gdzie jest serwis opon) na ul. 3 Maja, gdzie jest kolejna firma – mówi Krzysztof Rutkowski. Prosi jednocześnie, by dzwonić na numer alarmowy Biura 600 007 007.

Reklama

Więcej o kradzieży i jej kulisach w najbliższym wydaniu "TS".

zdjęcia i film  patriot24.net

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/09/2025 09:24
Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama