Dopiero po interwencji „Tygodnika Siedleckiego” zaczęto naprawiać błędy istotne dla bezpieczeństwa dzieci. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby wybuchł pożar.
Już w styczniu ubiegłego roku burmistrz Łosic wiedział, że otrzyma dotację na remont Przedszkola Samorządowego nr 2, i że budynek będzie trzeba zamknąć. Burmistrz zapewniał rodziców, że „samorząd przygotował się do tematu”. Młodsze dzieci (3-4 lata) miały zostać przeniesione do innego przedszkola, natomiast 5-latki do szkoły podstawowej. W rzeczywistości, gdy ruszył remont, młodsze dzieci także trafiły do szkoły, tyle że drugiej.
Nocniki na sali z dziećmi
Obowiązek przygotowania zastępczej bazy lokalowej i zapewnienie bezpiecznych warunków higienicznych dla dzieci w szkolnych placówkach burmistrz Mariusz Kucewicz scedował na świeżo wyłonioną
w konkursie dyrektor remontowanego przedszkola Agnieszkę Wierzbicką. Nie wszystko poszło tak, jak trzeba.
– Nasze dzieci śpią na podłodze
i siusiają do nocnika, postawionego na sali! To skandal! – zaalarmowała nas mama trzylatka.
Dyrektor Agnieszka Wierzbicka potwierdza, że przy sali nie ma toalety.
– Wychodzimy z dziećmi do toalet na korytarzu szkolnym, które są w bezpośrednim sąsiedztwie sal. Naprawdę dbamy o nasze dzieci – zapewnia Agnieszka Wierzbicka. – Budynek szkoły, pomimo że nie jest przedszkolem, został przystosowany do funkcjonowania naszych maluchów.
A bezpieczeństwo?
Ale okazało się, że nocnik na sali to najmniejszy problem. Wiele do życzenia pozostawia bezpieczeństwo przeciwpożarowe!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!