Wójt Repek Apolonia Stasiuk niedawno była 3 dni w delegacji. Gdy wróciła, bardzo się zdenerwowała. Jeden z urzędników stał pod drzwiami i pytał: czy jeszcze tutaj pracuję? A takich „do odstrzału”, jak mówi się w gminie, jest jeszcze kilku. Sama pani wójt słyszała o dziesięciu osobach, które chce wyrzucić z pracy.
- Ale to nieprawda. W chwili obecnej nie mam zamiaru nikogo zwalniać - stwierdza krótko Apolonia Stasiuk. I dodaje: - Ktoś rozsiewa plotki. Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego to robi. Jednak przyznam, że bardzo przeszkadza nam w pracy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!