Czy tylko mnie skrajnie irytuje wieszanie na każdej wolnej powierzchni w mieście plakatów wyborczych? Taka nachalna agitacja coraz bardziej przekonuje mnie do tego, aby nie pójść i nie zagłosować na nikogo, skoro kandydaci nie mają szacunku dla wyborców, a co najważniejsze dla miasta! Czemu ta samowolka reklamowa nie jest niczym uregulowana? A może jest? Szczytem tego typu praktyk jest umieszczanie tekturowych reklam w niedzielę przed samymi kościołami.
Reklamy takie pojawiają się tylko na niedzielę, po czym znikają. Tablice i słupy ogłoszeniowe w całości zalepione są plakatami jednego kandydata. Nic nie da się przeczytać o aktualnych wydarzeniach, ponieważ cała powierzchnia zajęta jest przez 10 takich samych plakatów. Jestem również bardzo ciekawy, kto ten cały bałagan będzie sprzątał po wyborach? Ciekawe czy sztaby wyborcze poczują się odpowiedzialności... Bo w sumie, kto chciałby zarządzać takim brudnym miastem...Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!