Reklama

Łapa na kasie

Stowarzyszenie nazywa się bardzo zachęcająco - „Kapitał-Praca-Rozwój”. Kłopot w tym, że na razie jest tylko praca. Na kapitał i rozwój trzeba zaczekać. Tylko jak długo?

Dziesiątki samorządów, stowarzyszeń i innych organizacji tracą już cierpliwość. Ich starannie przygotowane programy biorą w łeb. Wiele zamierzeń przepadło już bezpowrotnie. A założenia są takie piękne. Lokalne Grupy Działania, funkcjonujące w ramach Stowarzyszenia (i realizujące program Lider”) miały pobudzać małe społeczności do działania, wyzwalać w nich inicjatywy. Urzędnicza opieszałość, a może także brak profesjonalizmu i odpowiedzialności sprawiły jednak, że dzieje się zupełnie odwrotnie. Wśród tych, którzy jeszcze niedawno byli pełni entuzjazmu, zapanowało zniechęcenie. I trudno się temu dziwić. Przygotowano ponad 180 projektów, ale dotychczas złożone wnioski nie zostały nawet rozpatrzone przez Urząd Marszałkowski. Wiele z nich jest już nieaktualnych. Potężna praca setek osób została zmarnowana.Na naszym terenie Lokalna Grupa Działania zrzesza 23 samorządy. Od samego początku, czyli od 2006 roku, należy do niej gmina Wiśniew. I jest jedną z najaktywniejszych. W ramach Lokalnej Grupy Działania przygotowała bardzo wiele wniosków. Aż 7 złożyły Ochotnicze Straże Pożarne. Po cztery zostały przygotowane przez Urząd Gminy i Gminny Ośrodek Kultury. Kolejne wnioski przygotowały różne organizacje i stowarzyszenia. Jednym słowem chwyciło. Lokalna społeczność bardzo się zaangażowała i poważnie potraktowała szanse na rozwój. Niestety, bez wzajemności.

- W sumie w gminie Wiśniew przygotowano aż 24 wnioski, dotyczące różnych działań - mówi wójt gminy Wiśniew, Krzysztof Kryszczuk. - Kwotowo stanowiło to aż 10 procent środków, o jakie ubiegały się 23 samorządy. Byliśmy więc bardzo zadowoleni. Niestety, entuzjazm słabł z każdym miesiącem. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku wnioski trafiły do Rady Oceny Wniosków, prowadzonej przez Stowarzyszenie „Kapitał -Praca-Rozwój”. Była to swego rodzaju kwalifikacja wewnętrzna. Nasze wnioski przeszły ją pomyślnie i zostały skierowane do Urzędu Marszałkowskiego. Tam miano je rozpatrzyć do 13 marca tego roku. Byliśmy pełni optymizmu i czekaliśmy na przyznanie pieniędzy.

Reklama

Okazało się jednak, że, zamiast ogłoszenia listy rankingowej i przyznania dofinansowania, samorządy otrzymały pismo, w którym Urząd Marszałkowski informował, że termin rozpatrzenia wniosków został wydłużony o 3 miesiące, czyli do 13 czerwca. Wnioski to tzw. małe projekty, w których maksymalna kwota dofinansowania nie może przekroczyć 25 tysięcy złotych, nie są więc zbyt skomplikowane. Dla niektórych jednak, ponoć samych profesjonalistów, najwyraźniej jednak tak.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości