Krystyna, mieszkanka Krzywdy, w piątek 13 lipca wybrała się z wnuczką na rowerową przejażdżkę. Pojechały asfaltową drogą wśród rzadkich lasków, kierując się na Orle Gniazdo. – Babciu, co tu tak strasznie śmierdzi?! – zapytała w pewnym momencie dziewczynka, krzywiąc nos z obrzydzeniem. Przy szosie stał ciągnik z beczką asenizacyjną, z której na ziemię lały się nieczystości. Wokół unosiła się przykra woń fermentujących ścieków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!