Zlikwidować szkołę w Sokołowie! Ta decyzja dla władz Mazowsza jest jedną z wielu, podejmowanych o zamknięciu placówek, dla których Urząd Marszałkowski jest organem prowadzącym. Dla Medycznej Szkoły Policealnej w Sokołowie, na którą wskazano, jako na kandydata do likwidacji, to wyrok.
Zakusy, by sokołowską placówkę zlikwidować, były już od dawna. Stan zawieszenia powodował, że młodzież zaczęła się obawiać, czy rozpoczynać edukację w szkole, która może przestać funkcjonować. Gdzie wówczas kontynuować naukę? - Nie rozumiem - mówi Wioletta Puścion, od 2 lat dyrektor placówki - dlaczego organ prowadzący nie da nam 2-3 lata na pokazanie, czy Medyczna Szkoła Policealna w Sokołowie ma rację bytu.
W ostatnim czasie, co rok zbiera się komisja samorządu województwa
i rozpatruje tę kwestię. Młodzież, wiedząc o tym, nie ryzykuje i nie składa do nas dokumentów. A chętnych do nauki
w zawodach: masażysty, asystenta osoby niepełnosprawnej, opiekunek środowiskowych nie brakuje. Są to zawody, na które zapotrzebowanie w różnych regionach rośnie. Potwierdza to Wojewódzki Urząd Pracy.
Władzom powinno zależeć
Wydawać by się mogło, że władzom Mazowsza powinno zależeć powinno na tym, by funkcjonowały szkoły policealne, położone w subregionach, blisko uczniów, wywodzących się często ze środowisk wiejskich i chętnych do nauki. Jednak w listopadzie ubiegłego roku organ prowadzący sokołowską szkołę ponownie przypomniał sobie, że placówka chyba nadaje się do likwidacji. Podobnie jak szkoła medyczna w Pruszkowie. - Chętnych do nauki nigdy u nas nie brakowało - komentuje W. Puścion. - Od kiedy ze szkół medycznych policealnych wyprowadzono kierunki pielęgniarskie i fizjoterapeutyczne i włączono je do kierunków licencjackich, uruchomiliśmy kierunki, zbliżone do medycznych - technik masażysta, technik fizjoterapeuta. Młodzież ucząca się w naszej szkole chce łączyć naukę z pracą, dlatego też zgłasza zapotrzebowanie na uruchomienie zajęć w systemie zaocznym. Na to jednak nie mogę uzyskać zgody władz Mazowsza.
Dyrektor W. Puścion, która już
w ubiegłym roku wystąpiła do władz wojewódzkich o zgodę na uruchomienie w sokołowskiej szkole także nauki w systemie zaocznym, otrzymała odpowiedź odmowną. Od kiedy organ prowadzący podjął starania o likwidację szkoły, zaczął wykazywać, że koszt kształcenia jednego ucznia jest w Sokołowie jednym z najwyższych w regionie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!