Tur – policyjny pies służbowy podjął trop i w rejonie lasu odnalazł zaginionego 20-latka. Wyziębiony i zdezorientowany młodzieniec trafił pod opiekę lekarzy.
16 maja przed godziną 23 dyżurny łukowskiej KPP otrzymał informację o 20-latku, który mógł znajdować się w sytuacji zagrażającej życiu. Młody mężczyzna w złym stanie emocjonalnym mógł uciec z domu do pobliskiego lasu. Nie można było nawiązać z nim jakiegokolwiek kontaktu. Mundurowi natychmiast pojechali na miejsce zgłoszenia. Dowiedzieli się od najbliższych, że 20-latek mógł wcześniej przebywać u krewnych w powiecie radzyńskim, jednak po sprawdzeniu, okazało się, że chłopaka tam nie było.
Do poszukiwań zaangażowano wszystkich pełniących nocną służbę łukowskich policjantów. Do działań włączył się też przewodnik psa służbowego z Radzynia Podlaskiego wraz ze swoim podopiecznym. Kilka minut po północy asp. szt. Grzegorz Oleszczuk i jego pies służbowy Tur przyjechali na teren posesji, gdzie wcześniej mógł przebywać 20-latek. Tur od razu podjął trop i prowadząc swojego przewodnika ruszył w kierunku lasu. Po kilkuset metrach policyjny pies znalazł leżącego, nie dającego oznak życia młodego mężczyznę. Odnaleziony młodzieniec był wyziębiony i zdezorientowany, trudno było nawiązać z nim rozmowę. Wezwany do 20-latka personel medyczny karetką pogotowia przewiózł mężczyznę do szpitala - informuje asp. szt. Marcin Józwik
Reklama
Dzięki szybkiej interwencji policjantów oraz asp. szt. Grzegorzowi Oleszczukowi i jego podopiecznemu, życiu odnalezionego 20-latka już nie zagraża niebezpieczeństwo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze