Łukowscy policjanci radiowozem na sygnałach pilotowali samochód z nieprzytomnym 5-miesięcznym dzieckiem. Dzięki szybkiej reakcji maluch natychmiast trafił pod opiekę specjalistów.
W sobotę, 25 września, dzielnicowi mł. asp. Grzegorz Wesołowski i mł. asp. Radosław Ochmański jechali radiowozem przez jedno ze skrzyżowań w mieście.
- W pewnym momencie zatrzymał ich roztrzęsiony i zdenerwowany kierowca audi, który poprosił o pomoc - relacjonuje mł. asp. Marcin Józwik, rzecznik prasowy łukowskiej policji. - Mężczyzna chciał jak najszybciej dotrzeć do szpitala. Mundurowym powiedział, że w samochodzie jest nieprzytomne 5-iesięczne dziecko, które natychmiast musi dotrzeć do lekarza. Liczyła się każda sekunda. Policjanci bez chwili zastanowienia włączyli w radiowozie sygnały uprzywilejowania i pilotowali audi ulicami Łukowa - dodaje.
W trakcie pilotażu mundurowi skontaktowali się z dyżurnym komendy. Poinformowali o zaistniałej sytuacji i poprosili o powiadomienie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Dzięki pomocy dzielnicowych samochód bardzo szybko dojechał do szpitala, gdzie maluszkiem zajął się personel medyczny. Dzisiaj już wiadomo, że życiu i zdrowiu niemowlaka nie zagraża już żadne niebezpieczeństwo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!