W najbliższy wtorek, 29 kwietnia do Siedlec przyjedzie Magdalena Biejat, kandydatka na Prezydenta RP.
Magdalena Biejat to kandydatka na prezydenta wybrana przez Krajową Radę Nowej Lewicy. Spotkanie z mieszkańcami Siedlec jest zaplanowane na 29 kwietnia na godz. 9.30. Odbędzie się na siedleckim rynku.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe czy Pani już zna już jakieś Państwo na literę "F" oraz czy przypomniała sobie z atlasu sąsiadów Polski.
szkoda tylko, ze bylo powiedziane ze graja w PANSTWA miasta..
Nie moja bajka ale przynajmniej - tak i inni kandydaci - nie wstydzi się własne partii (jak Hapunowicz), albo swojego nazwiska jak tadziu batyr. Jego wizerunek to wytwór kryształowej propagandy... nikt o nim nic nie wie..., a fakty znamy jedynie takie: bliskie kontakty z ludźmi z półświatka i kibolami (nie mylić z kibicami), korzystanie z służbowego apartamentu na dotąd niewyjaśnione liczne schadzki, podpisane weksle i złożone w organizacji, która robi mu kampanię i propagandę (która przypomnę, ze wśród własnych kilkudziesięciu tysięcy członków nie znalazła żadnego godnego kandydata)... kto to jest ten karol alias tadziu batyr?
A Nawrocki - Batyr już wie, kto jest prezydentem u naszych sąsiadów? Blisko 37 tysięcy złotych na naukę języka angielskiego i 23 tysiące złotych na studia MBA na Politechnice Gdańskiej. Tyle Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku wydało na edukację Karola Nawrockiego. Radio ZET dotarło do wydatków, jakie poniosła instytucja na rzecz jej byłego dyrektora, a obecnie popieranego przez PiS kandydata na prezydenta.Obecne władze Muzeum II Wojny Światowej podkreślają, że instytucja opłacała naukę języków obcych wielu pracownikom. W większości przypadków koszty takich kursów oscylowały jednak wokół kilku tysięcy złotych. Z kolei studia podyplomowe sfinansowano 11 osobom za kwotę 77 tysięcy złotych, a 5 osób skorzystało z dopłaty do studiów MBA. Wśród nich były dwie pracownice, które odeszły wraz z Karolem Nawrockim do Instytutu Pamięci Narodowej. Obie wcześniej jednak skorzystały z dofinansowania studiów przez muzeum w wysokości 23 tysięcy złotych. Co istotne Karol Nawrocki oraz jego podwładni odeszli do IPN jeszcze w trakcie odbywania opłaconych przez muzeum studiów. Tymczasem umowa szkoleniowa, jaką podpisywały osoby podejmujące naukę za pieniądze muzeum, przewidywała konieczność przepracowania 36 miesięcy w instytucji po otrzymanym dofinansowaniu (w przeciwnym wypadku pieniądze trzeba było zwrócić). Jednak istniał w niej zapis o tym, że od tej zasady można odstąpić w szczególnych przypadkach. Karol Nawrocki powołał się na ten zapis, występując do swojego następcy, prof. Grzegorza Berendta z prośbą o odstąpienie od konieczności zwrotu środków.- Dyrektor Berendt fakt objęcia stanowiska w IPN potraktował jako "szczególny przypadek" i zwolnił p. Karola Nawrockiego z obowiązku zwrotu kosztów kształcenia - przekazała Radiu ZET obecna dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej. Podobnie było w przypadku dwóch innych osób, które odeszły z Muzeum II Wojny Światowej przed zakończeniem studiów (mowa o dwóch bliskich współpracowniczkach Karola Nawrockiego, które przeszły wraz z nim do Instytutu Pamięci Narodowej). Jednak w ich wypadku wniosek o odstąpienie od ściągania opłaty został uzasadniony po prostu "zakończeniem pracy w muzeum". - Trudno, w mojej opinii, uznać to za "szczególny wypadek" - mówi obecny wicedyrektor muzeum dr Janusz Marszalec. Jednak również w przypadku obu pracownic wniosek został zaakceptowany
Jak mnie to cieszy, gdzie nie mam jakiegoś kompleksu niższości czy zacietrzewienia politycznego, bo wybór prezydenta - jakiegokolwiek ma praktycznie ZEROWY wpływ na moje życie. Idę przez miasto i widzę pociętego Nawrockiego, ewentualnie pomalowanego Trzaskowskiego. W ogóle co trzeba mieć w głowie by A) W ogóle publicznie wystawiać baner z jakimś obcym Ci człowiekiem na swoim płocie czy czymkolwiek? B) Co w ogóle trzeba mieć w głowie by mazać, dziurawi itd.? A jeszcze lepsze, że ludzie bez totalnych szans, startują nie wiadomo po co - kto logicznie myśli. Odpowiedź jest prosta, potrzeba atencji i uwagi. Dobrze, że z dala się trzymam od tej Waszej "politykierki", bo to już od dawny zwykły populizm dla plebsu, cyrk w najwyższej postaci i laniem miliarda jeden obietnic. A co może prezydent bez poparcia rządu? Albo na odwrót? I tu jest pies pogrzebany. Cyrk dla naiwnych, wtłoczenie Putina w ziemię, odejście od UE, ewentualnie powrót do Europy, płatne studnia, niższe podatki, eko eko eko, jakieś debaty gdzie ktoś ma jakąś MINUTĘ na wypowiedzenie się itd. itd. Przecież demokracja to żart. Wiece i 1-2 minutowe filmiki na TikToku by mieć poparcie TikTokowców, albo w drugą stronę - kler. DOBRZE, ŻE NIE UCZESNICZĘ W TYM APOGEUM ZBIOROWEJ GŁUPOTY, PUSTYCH SLOGANÓW, ŚMIESZNYCH OBIETNIC. Jeden z nich jest w Parlamencie Europejskim, ale pluje jadem na tą Europę. Przecież to jest jakiś cyrk. Przypomnę, że około połowa, czy jedna trzecia nie chodzi na ten spektakl żenady i my mamy WIĘKSZOŚĆ = czyt. normalnych, zdrowych ludzi, gdzie polityczna telenowela ich nie obchodzi.
i po co? Flage LPG przywiezie?
Same lewaki do esbeckiego miasta się pchaja wiedzą że korupcja gra tu pierwsze skrzypce smyczek już się przypala cieniutko będzie po wyborach po pierwszym okrążeniu zmiana opon na narty wskazana mózgowych hia hia
A kto ma się pchać do miasta, w którym większość żyje jeszcze w mentalnej komunie?
Gdzie w Siedlcach jest rynek? Siedlce mają rynek? Czy chodzi o ten ryneczek na ul Rynkowej?
W pierwszej turze mam mój głos. Witamy w Siedlcach.
a kto to jest? kandydatka na prezydętkę z LPG RTV HDMI USB AGD?
jak zwykle oni mają takie poparcie, że zawsze swój elektorat ze sobą przywożą (zmieści się w bus-ie), a w sondażach, to już ho, ho, ho...
Ciekawe czy pojawi się z Wielgusową w siedleckich kościołach w poszukiwaniu elektoratu ?
Wspaniała, silna i wrażliwa kobieta. Cieszę się, że odwiedzi Siedlce.
A ja się cieszę, że ta Pani odwiedzi Siedlce. Ma mój głos. Witamy w Siedlcach.
Po "ekspresowej" debacie zapewne notowania tej pan wzrosną, ale nie na tyle żeby wejść do drugiej tury. Natomiast Nawrocki pokazał, że jest taki jak Mentzen - czyli nijaki. Stać go tylko na głupawy uśmiech, a raczej wytrzeszcz i "mentzenizację" przekazu, a więc nieustannego powtarzania wyuczonych fraz, bardziej lub mniej pasujących do kontekstu. Tak jak Kozioł z Rancza ma przygotowane trzy odpowiedzi i wygłasza je przy każdej okazji i przy każdym pytaniu nieraz całkowicie nie na temat.
Ciekawe czy Pani już zna już jakieś Państwo na literę "F" oraz czy przypomniała sobie z atlasu sąsiadów Polski.
szkoda tylko, ze bylo powiedziane ze graja w PANSTWA miasta..
Nie moja bajka ale przynajmniej - tak i inni kandydaci - nie wstydzi się własne partii (jak Hapunowicz), albo swojego nazwiska jak tadziu batyr. Jego wizerunek to wytwór kryształowej propagandy... nikt o nim nic nie wie..., a fakty znamy jedynie takie: bliskie kontakty z ludźmi z półświatka i kibolami (nie mylić z kibicami), korzystanie z służbowego apartamentu na dotąd niewyjaśnione liczne schadzki, podpisane weksle i złożone w organizacji, która robi mu kampanię i propagandę (która przypomnę, ze wśród własnych kilkudziesięciu tysięcy członków nie znalazła żadnego godnego kandydata)... kto to jest ten karol alias tadziu batyr?