Reklama

Maraton Komandosa w Lublińcu

Aby wystartować w Maratonie Komandosa, trzeba spełnić specjalne wymagania odnośnie ubioru: mundur, buty Grom, plecak 10 kg, zapas wody na cały maraton. Jest to niepowtarzalna okazja, by pościgać się z zawodowcami w mundurach (głównie z jednostek specjalnych).

Nasz siedlecki ultramaratończyk Tomasz Niedziółka zajął 65 pozycję na 350 możliwych, mimo kontuzji na 28 km. Jeszcze wyższe miejsce zajął ksiądz kapelan Tomasz Wakuła (25), a trzeci siedlczanin biorący udział w maratonie, Andrzej Wolski uplasował się na miejscu 310. Wszyscy to zawodnicy z Yulo Run Team Siedlce. 

Przed startem odbyło się komisyjne ważenie plecaka. Po dobiegnięciu na metę pierwszą czynnością było sprawdzenie, czy plecak ma odpowiednią wagę - jeśli nie miał zawodnik nie był klasyfikowany.  Zawody odbywały się w lasach dookoła Lublińca, gdzie na co dzień ćwiczy Jednostka Wojskowa Komandosów. Uczestnicy biegu to w większości zawodowcy z mundurowych jednostek specjalnych z kraju i zagranicy. Cywilów było niewielu. 

Reklama

Bieg był ekstremalny, stopień trudności nieporównywalny do żadnego maratonu górskiego czy szosowego. O trudności imprezy może świadczyć liczba uczestników  - 350. Dla porównania w maratonach szosowych i trailowych bierze udział ok. 20 tys. osób rocznie w Polsce.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama