Pogoń Siedlce nie zagrała złego meczu przeciwko Odrze Opole, ale i tak musiała uznać wyższość rywala. Siedlczanie po trzech spotkaniach nowego sezonu I ligi ugrali zaledwie punkt, przez co zdecydowanie nie mogą uznać początku rozgrywek za udany.
Pogoń przeciwko Odrze wybiegła wzmocniona powrotami Marcina Flisa i Krystiana Misia, którzy w ostatnim czasie narzekali na problemy zdrowotne. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego kibice i piłkarze odśpiewaniem hymnu, a następnie minutą ciszy oddali hołd powstańcom Warszawy.
Początek spotkania należał do ekipy gości. W 4 minucie w dogodnej sytuacji znalazł się Konrad Nowak, ale jego uderzenie wybronił Jakub Lemanowicz. Po kwadransie gra się wyrównała. Obie ekipy przede wszystkim koncentrowały się na obronie.
W końcówce pierwszej połowy siedlczanie mieli dwie znakomite okazje do otworzenia wyniku. Najpierw tuż nad poprzeczką uderzył Maciej Famulak, następnie Jiri Piroch wybił piłkę główkowaną przez Michała Kołodziejskiego.Dobry okres gry Pogoni przerwał gwizdek sędziego na przerwę.
Po zmianie stron gra obu ekip się ożywiła. Zarówno Pogoń, jak i Odra miały swoje okazje na zdobycie bramki. Brakowało jednak skutecznego wykończenia. Impas przerwali goście. W 75 minucie Odrę na prowadzenie wyprowadził Jakub Pochcioł, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego.
Biało-niebiescy po stracie gola dążyli do wyrównania. Łatwo przedostawali się w pobliże pola karnego Odry, ale nie potrafili stworzyć realnego zagrożenia dla bramki strzeżonej przez Adama Wójcika. Drużyna z Opola miała natomiast swoje szanse w kontrach Spore zagrożenie sprawiał szczególnie były gracz Pogoni - Cassio. Ostatecznie żadnej z ekip nie udało się strzelić już gola. Mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla Odry Opole.
Pogoń Siedlce – Odra Opole 0:1 (0:0).
Bramka: Jakub Pochcioł 75.
Pogoń: 57. Jakub Lemanowicz – 14. Damian Jakubik, 26. Michał Kołodziejski, 6. Marcin Flis, 2. Krystian Miś (81, 77. Daniel Pik) – 19. Olaf Kozłowski (59, 27. Jakub Zbróg), 31. Ernest Dzięcioł, 10. Miłosz Drąg, 7. Damian Szuprytowski (70, 56. Cezary Demianiuk), 11. Maciej Famulak (81, 95. Nikodem Zielonka) – 13. Karol Podliński.
Odra: 23. Adam Wójcik – 24. Jakub Szrek, 6. Jakub Pochcioł, 3. Jiří Piroch, 4. Adam Chrzanowski, 94. Konrad Nowak (61, 33. Filip Kupczyk) – 11. Joshua Pérez (89, 18. Szymon Mida), 8. Lucas Ramos (74, 52. Csssio), 13. Adrian Purzycki, 14. Tomáš Přikryl (74, 20. Damian Tront) – 9. Edvin Muratović (61, 70. Szymon Kobusiński).
Siedlczanie zajmują aktualnie 15. miejsce w tabeli. Na szczycie jest dwoje beniaminków - Pogoń Grodzisk Mazowiecki i Wieczysta Kraków.
W piątek 8 sierpnia Pogoń zagra na wyjeździe z Ruchem Chorzów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Już w poprzednim meczu z Wieczystą naczytałem się jak to Pogoń grała nieźle, tylko przegrała ostatnimi czasy jak zawsze. To nie jest konkurs baletowy, czy łyżwiarstwo figurowe, że ocenia się "ładność występu". Przypomnę, że ten piach zaczął się od odpalenia rac (że niby awans pewniak gdzie bodajże prowadzili 3:1) na stadionie 2 sezony temu, a skończyło się na 3:4, później jeszcze kilka takich baboli i wszedł ten awans. Później cały sezon grania padaki i szorowania po dnie. Pod koniec poprzedniego sezonu terminarz ułożył się szczęśliwie, bo graliśmy z dnem tabeli znaczy z poziomem rywala jaki reprezentuje Pogoń (od ponad roku), oraz kilka meczów z klubami które o nic już naprawdę nie grały. Z Polonią Warszawa to też cud, że ten punkt wpadł, bo bramkarz Lewandowicz obronił pod koniec meczu. Następny mecz wyjazd na Chorzów...
Pogoń była lepsza z gry, ale taktyka trenera i jego nieczytanie gry swoich piłkarzy zniszczyły wynik. Ciągłe wrzutki na Podolińskiego, który nie miał ani jednego czystego strzału głową marnowały inicjatywę piłkarzy z pola. Mając nieźle wyszkolonych technicznie piłkarzy należało wykańczać akcje po ziemii z wejściami z drugiej linii. Trener słusznie zmienił Kozłowskiego ale niesłusznie zostawił Podolinskiego i Drąga. Drag jako defensywny miał straty i nie wracał, niedokładnie podawał. Ponadto Podolinski już trzeci mecz z rzędu nie sprawdza się (wszystkie 3 mecze u siebie widziałem na żywo). Trenerze Nocoń postaw Pan na grę po ziemii bo potencjał jest. Dziś niepotrzebnie Pan zsciągnął z boiska Famulaka, Szuprytowskiego i Misia najlepszych chyba technicznie wtedy na boisku. Piłkarzy w ogóle nie winię za tę porażkę. Trener postawił na wrzutki w pole karne i przegrał. Aha i na przyszłość proszę powiedzieć bramkarzowi aby nie wybijał lag rozpoczynając grę bo 90% to straty.
dziwię się że nie zostałeś trenerem kadry narodowej
Oni po prostu lubią grać mając nóż na gardle,, wtedy o ironio przynajmniej cos im wychodzi. Podejrzewam że będzie powtórka z rozrywki, tylko tym razem niestety moze sie to skończyć odmiennym wynikiem. No chyba że wydarzy sie cud nauczą sie wykańczać sytuacje, gdyby to bylo opanowane to juz w pierwszej połowie mogłoby byc 3:0
Dlaczego z moich podatków opłacacie tych patałachów! Rozwiązać zespół, pieniądze wydać na oświatę albo drogi.
Co to znaczy że "Pogoń Siedlce nie zagrała złego meczu przeciwko Odrze Opole, ale i tak musiała uznać wyższość rywala"? To to był dobry mecz? Pierwsza połowa piach, że chyba aż im w oczy poszedł. Ciort wie jak to nazwać. Próba gry na kontrę? Jeśli tak, to bardzo biedna. Zresztą jaka kontra jak wychodzi dwóch napastników a reszta zostawała na swojej połowie... Zmarnowane kilka setek, znowu piłkarze próbują wejść z piłką do bramki, znowu gra na zasadzie 'nie wiesz co zrobić, podaj do tyłu'. Nawet jak szła akcja, to nie było do kogo podać! Druga połowa trochę żywsza, ale też bez polotu. Wszystko czytelne, wolne, niedokładne... I nie, to nie był dobry mecz. Odra też dziś g...uzik pokazała. Piłka wpadła w naszą bramkę bardziej fartem. W tym ch... meczu nie byliśmy dobrzy, można wiele powiedzieć, ale na pewno nie to, że to był dobry mecz.
Historia lubi się powtarzać drużyna Pogoni jak w tamtym minionym okresie zaczyna bardzo słabo. Brak gry zespołowej strzałów celnych z dalszej odległości. Ciągłe wrzutki nie przynoszące efektu w postaci umieszczenia piłki w bramce przeciwnika. To co obecnie reprezentuje drużyna to kompromitacja siedleckiej piłki. Ma tu też na myśli i drugą drużynę, która ma być zapleczem pierwszej. Wracając do pierwszej to dlaczego nie grają ci młodzi zawodnicy. Obecny trener będąc w Olimpii grał młodymi zawodnikami przynoszącym efektowną grę. Obecni zawodnicy, którzy nie spełniają pokładanej nadziei na zwycięstwo grają, a ci młodzi tylko przyglądają się jak nie należy grać. Doświadczony trener zapewne wie co robi, bo ze zdobytych punktów to Go rozliczają. Dlaczego nie ma gry indywidualnej popartej grą zespołową, bo jak się patrzy z perspektywy trybun to żal ściska kibiców patrząc na nieporadność zawodników. Może coś się zmieni i trener wymyśli coś co podniesie poziom sportowy drużynie.
Marian Ty stary lewaku , zostaw już klawiaturę , wsiądź sobie na rowerek i zrób rundę wokół Siedlec .
Wspominają stare czasy - to dzisiaj trzeba bojkotować decyzje UE , decyzje rządu. To oni w biały dzień niszczą Polskę ! Niepodległości już od dawna nie mamy. Robią co chcą z tym krajem.
Już w poprzednim meczu z Wieczystą naczytałem się jak to Pogoń grała nieźle, tylko przegrała ostatnimi czasy jak zawsze. To nie jest konkurs baletowy, czy łyżwiarstwo figurowe, że ocenia się "ładność występu". Przypomnę, że ten piach zaczął się od odpalenia rac (że niby awans pewniak gdzie bodajże prowadzili 3:1) na stadionie 2 sezony temu, a skończyło się na 3:4, później jeszcze kilka takich baboli i wszedł ten awans. Później cały sezon grania padaki i szorowania po dnie. Pod koniec poprzedniego sezonu terminarz ułożył się szczęśliwie, bo graliśmy z dnem tabeli znaczy z poziomem rywala jaki reprezentuje Pogoń (od ponad roku), oraz kilka meczów z klubami które o nic już naprawdę nie grały. Z Polonią Warszawa to też cud, że ten punkt wpadł, bo bramkarz Lewandowicz obronił pod koniec meczu. Następny mecz wyjazd na Chorzów...
Pogoń była lepsza z gry, ale taktyka trenera i jego nieczytanie gry swoich piłkarzy zniszczyły wynik. Ciągłe wrzutki na Podolińskiego, który nie miał ani jednego czystego strzału głową marnowały inicjatywę piłkarzy z pola. Mając nieźle wyszkolonych technicznie piłkarzy należało wykańczać akcje po ziemii z wejściami z drugiej linii. Trener słusznie zmienił Kozłowskiego ale niesłusznie zostawił Podolinskiego i Drąga. Drag jako defensywny miał straty i nie wracał, niedokładnie podawał. Ponadto Podolinski już trzeci mecz z rzędu nie sprawdza się (wszystkie 3 mecze u siebie widziałem na żywo). Trenerze Nocoń postaw Pan na grę po ziemii bo potencjał jest. Dziś niepotrzebnie Pan zsciągnął z boiska Famulaka, Szuprytowskiego i Misia najlepszych chyba technicznie wtedy na boisku. Piłkarzy w ogóle nie winię za tę porażkę. Trener postawił na wrzutki w pole karne i przegrał. Aha i na przyszłość proszę powiedzieć bramkarzowi aby nie wybijał lag rozpoczynając grę bo 90% to straty.
dziwię się że nie zostałeś trenerem kadry narodowej