Siedlce mają mistrza Polski w lekkiej atletyce! Maciej Pszczółkowski – uczeń I LO im. Bolesława Prusa został najlepszym oszczepnikiem w kraju w kategorii do lat 18. Zawody odbyły się w Poznaniu. Maciek triumfował z wynikiem 66.94 m.
– Warunki nie były optymalne. Wiało w twarz, co nie sprzyja oszczepnikom. Biorąc pod uwagę fakt, że rzucaliśmy sprzętem nie najwyższej jakości, jestem usatysfakcjonowany z osiągniętego rezultatu. Ale już na EYOF (Olimpijski Festiwal Młodzieży Europy – red.) celuję w wynik ponad 70 m! – zapowiada młody siedlczanin.
Lekkoatletyka nie była pierwszym wyborem Macieja. Wcześniej próbował sił w innych dyscyplinach. – Zaczynałem od karate pod okiem śp. Norberta Bogdańskiego. Będąc w podstawówce (Maciej jest absolwentem SP nr 11 – red.), trenowałem też gimnastykę sportową i tenis stołowy. A przygodę z lekkoatletyką rozpocząłem od piłeczki palantowej, od czego przeszliśmy naturalnie do oszczepu. Moim pierwszym klubem był MKS Pogoń Siedlce – wspomina utalentowany sportowiec.
Pierwsze lekkoatletyczne do świadczenia zdobywał pod okiem trenera Łukasza Kosieradzkiego. Uważa, że dużo zawdzięcza temu szkoleniowcowi. – Mogę śmiało po wiedzieć, że dzięki trenerowi Kosieradzkiemu odkryłem w sobie to coś, co pozwala mi sądzić, że mogę osiągać fajne wyniki w sporcie. Zobaczył, że mam smykałkę do lekkoatletyki, potrafił mnie zmotywować i wykazywał się pełnym zaangażowaniem. Bardzo mu za to dziękuję! – mówi nastolatek. – W pewnym momencie doszliśmy do wniosku, że najlepsza dla mojego rozwoju będzie zmiana barw klubowych i praca z trenerem wyspecjalizowanym w rzucie oszczepem. W ten sposób trafiłem do AZS AWF Warszawa.
Jak Maciek łączy naukę i życie towarzyskie z intensywnymi treningami? Przeczytajcie cały artykuł w papierowym i e-wydaniu "TS" nr 29 (KUP TERAZ).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Na grubo" to można robić zupełnie coś innego zamiast marzyć o rzucaniu oszczepem.
Czyli co można robić ,,na grubo’’?
Bardzo wartościowy młody człowiek. Życzę dalszych sukcesów!
Przynajmniej mamy sportowca który coś osiagnoł w Siedlcach w młodym wieku. No tak ale najlepiej wspierać naszych Patałachów piłkarzyków bo inne dyscypliny się nie liczą. Brawo
"Na grubo" to można robić zupełnie coś innego zamiast marzyć o rzucaniu oszczepem.
Czyli co można robić ,,na grubo’’?
Bardzo wartościowy młody człowiek. Życzę dalszych sukcesów!