Reklama

Mazowsze sprzed pół wieku na fotografiach Marka Zürna – wystawa, promocja albumu i spotkanie z autorem

CZE26

Galeria Fotografii Fokus przy Miejskim Ośrodku Kultury w Siedlcach (ul. Pułaskiego 7) godz: 18:00

Codzienność lat 60. uchwycona okiem uważnego obserwatora, zapomniane obrazy Mazowsza i Polski w czerni i bieli, a wszystko to z niezwykłą wrażliwością i bez artystycznych ambicji – tak można opisać twórczość Marka Zürna, której po latach milczenia nadano drugie życie.

Już 26 czerwca 2025 r. o godzinie 18:00 w Galerii Fotografii Fokus przy Miejskim Ośrodku Kultury w Siedlcach (ul. Pułaskiego 7) odbędzie się otwarcie wystawy jego prac oraz promocja albumu „Mazowsze i okolice. Lata 60.”.

Zdjęcia Marka Zürna przez dziesięciolecia leżały w szufladach – wywołane, ale nigdy niepowiększone, niemal zapomniane.

Marek Zürn to postać nietuzinkowa – z wykształcenia socjolog, reżyser filmów dokumentalnych, wykładowca. Fotografował od młodości, ale nigdy nie traktował swojej pasji w kategoriach kariery czy ambicji artystycznej. Dopiero dziś, dzięki pracy jego żony Ewy, fotografie Marka Zürna ujrzały światło dzienne. Publikowane w mediach społecznościowych zyskały szerokie uznanie i porównania do dorobku Vivian Maier – legendarnej niani z Chicago, której dorobek zrewolucjonizował świat fotografii ulicznej.

Reklama

Na zdjęciach zobaczymy dzieci grające w klasy, starszych panów na ławkach, kobiety na targach, robotników przy pracy – codzienność zwykłych ludzi, która po latach nabrała dokumentalnej mocy i sentymentalnego ładunku. Wspomniane fotografie mają wartość historyczną, ale przede wszystkim – emocjonalną. To obrazy świata, który zniknął, ale wciąż tkwi w naszej pamięci.

Wystawa i album to nie tylko podróż w czasie – to także zaproszenie do refleksji nad tym, czym jest fotografia i jak patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość.

Reklama

Na wystawie prezentowane będą unikatowe, nigdzie niepublikowane, czarno-białe fotografie przedstawiające wiele miejsc i lokalizacji na Mazowszu (w większości tych, których już nie ma lub te, które kompletnie się zmieniły), a także ludzi, którzy żyli w tamtych czasach. Jest to nietuzinkowy, bardzo zasobny, różnorodny dokument socjologiczno-obyczajowy, zrealizowany przez jednego autora, operatora, fotografa – Marka Zurna.

Marek Zurn
Urodziłem się w 1942 r., maturę zdałem w 1959 r. Następnie rozpocząłem studia socjologiczne na Uniwersytecie Warszawskim. Ukończyłem również Studium Historii i Teorii Filmu w PWSFTiTv w Łodzi. Pracowałem w Instytucie Turystyki, a później w Instytucie Kultury i równocześnie po zdaniu matury pracowałem dla OBOP przy TVP. W związku z pracą zawodową dużo podróżowałem po kraju, robiąc badania i przy okazji wykonywałem prywatnie zdjęcia, których nigdy, nigdzie nie publikowałem. Od 1980 roku zacząłem robić filmy dokumentalne, początkowo w Azji, później w Polsce, za które Minister Kultury przyznał mi tytuł reżysera. Nie planując, nieoczekiwanie w 1982 roku zostałem niewykwalifikowanym stolarzem, a w 1985 roku wyjechałem do Szwecji, gdzie do tej pory mieszkam. Po przyjeździe, pracowałem w różnych zawodach, również jako operator w dzienniku szwedzkiej telewizji. Ostatnie lata przed emeryturą byłem nauczycielem filmowania w liceum przygotowującym młodzież do zawodów związanych z dziennikarstwem, fotografią, pracą w radiu oraz w filmie.

Reklama

Trudno ująć w słowach wszystkie emocje, które towarzyszyły nam podczas skanowania archiwum Marka. Dla niego – jak sądzę – była to przede wszystkim ogromna radość ponownego spotkania z własnymi zdjęciami, często po raz pierwszy od ponad pięćdziesięciu lat. Oglądając je dziś, miał świadomość, że wiele z nich nabrało wartości historycznej. Ale był w tym także osobisty wymiar: powrót wspomnień, ożywienie obrazów z dawnych lat. W końcu – jak sam mówi – fotografia to nasza dodatkowa pamięć.

Z mojej perspektywy ten proces był pełen zachwytu. Skanując każdą klatkę, nie mogłam się nadziwić wrażliwości Marka i jego niezwykłemu talentowi opowiadania o świecie poprzez obraz. Jego fotografie są świadectwem autentycznej ciekawości wobec ludzi i rzeczywistości – tej codziennej, często niezauważanej przez innych. Marek widzi i czuje więcej. Tam, gdzie inni przechodzą obojętnie, on zatrzymuje się, dostrzega, rejestruje. I właśnie ta uważność czyni jego zdjęcia tak poruszającymi.

Reklama

Cieszę się, że udało mi się – na zwykłym skanerze Canona z przystawką do negatywów i slajdów – zeskanować całe archiwum Marka, obejmujące ponad 20 tysięcy klatek. Dla mnie była to praca z serca, krok po kroku, bez pośpiechu, z szacunkiem dla każdej opowieści ukrytej w obrazie.

Najważniejsze jednak jest to, że zdjęcia, które Marek robił w Polsce w latach 60-tych, nie pozostaną już w zamkniętej szufladzie. Zyskają nowe życie – w albumie i na wystawie, dostępne dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć świat jego oczami. Wszystkie negatywy dotyczące tego okresu Marek przekazał na własność Fundacji Ośrodka KARTA – instytucji, która dokumentuje świadectwa historii. Dzięki temu to niezwykłe archiwum będzie mogło służyć kolejnym pokoleniom.
Ewa Wojtasik

Reklama

Partnerem wydarzenia jest Samorząd Województwa Mazowieckiego.

Wystawa czynna do 2 września 2025 r., od wtorku do piątku w godz. 11:00-17:00 oraz w niedziele w godz. 11:00-15:00

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: MOK Siedlce
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości