Reklama

Młodzi siedlczanie walczą z kryzysem klimatycznym i... hejterami

Na Placu Sikorskiego w Siedlcach odbywa się właśnie Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Uczestniczy w nim kilkadziesiąt osób. Pomimo panującego chłodu, atmosfera jest bardzo gorąca!

Tego typu manifestacje odbywają się dzisiaj na całym świecie. Młodzi ludzie chcą zwrócić uwagę na negatywne skutki zmian klimatycznych. Obawiają się, że przez szkodliwą, działalność człowieka – produkcję plastiku, wysyłanie szkodliwych związków chemicznych do atmosfery, wycinanie lasów - Ziemia już niedługo przestanie być przyjaznym miejscem do życia. Nie inaczej jest też w Siedlcach.

- Uważam, że jest to świetna inicjatywa, w której możemy pokazać jak bardzo zależy nam na przyszłości naszej planety. Pragniemy, by była ona zdrowa, by przynosiła dobre owoce - nie tylko dla obecnie żyjących, ale też dla naszych dzieci, wnuków i kolejnych pokoleń - mówiła Wiktoria Sadowiak, uczennica II LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. św. Królowej Jadwigi w Siedlcach. - Tymczasem już teraz latem panują ponad 40-stopniowe upały, prawie nie mamy zimy, nawiedza nas susza i powodzie. To nie wróży nic dobrego.

Reklama

Filip Wawrecki – tegoroczny maturzysta z „Królówki” opowiadał o tym, co można robić, by być bardziej proekologicznym.

- Naprawdę nie trzeba wiele - tylko szeregu małych czynności, których codzienne wykonywanie, może poprawić obecną sytuację. Pamiętajmy o segregacji śmieci, zgniatajmy butelki po ich zużyciu, nie używajmy plastikowych słomek, nie lejmy wody bez opamiętania, z samochodu przesiądźmy się do autobusów czy na rower – wyliczał.

Młodzież zdecydowała się odpowiedzieć internautom, którzy pod wczorajszą zapowiedzią manifestacji na naszej stronie internetowej, zarzucali jej uczestnikom, że główną pobudką, która im przyświeca, jest chęć „urwania” się z lekcji, a nie rzeczywista troska o przyszłość planety.

Reklama

- Co mi z tego, że jeden dzień nie będzie mnie w szkole? Jestem uczennicą dobrego liceum. Po to do niego poszłam, gdyż planuję wyższe studia, mam swoje ambicje. Wcale nie muszę tu stać w zimnie, gdy może jest z 7 stopni Celsjusza, bo to naprawdę żadna przyjemność. Przyszłam, bo wierzę, że młodzi ludzie mogą coś zmienić. To, że tu jesteśmy, pokazuje, że nam się chce, w przeciwieństwie do osób, które są zdolne jedynie do hejtowania w internecie – mówiła Olga Kluj z II LO.

Więcej na ten temat w najbliższym papierowym i e-wydaniu „Tygodnika Siedleckiego”.

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości