Kolejarze mają już dość permanentnych reform. Mówią, że każda zmiana rządu „owocuje” kolejnymi, często księżycowymi pomysłami restrukturyzacji. Wahadełko odchyla się w jedną stronę, by po kilkunastu miesiącach przyjąć skrajnie odwrotną pozycję. Raz przekonuje się, że zbawienna dla spółki będzie decentralizacja zarządzania, a innym razem, że należy wzmocnić centrum. Cierpliwość ma jednak swoje granice i nic dziwnego, że planowane zmiany w strukturze organizacyjnej spółki PKP Polskie Linie Kolejowe wzbudziły emocje.
Nowa struktura organizacyjna zakłada zmniejszenie liczby jednostek organizacyjnych bezpośrednio podlegających zarządowi z 40 do 23. Likwidacji ma ulec, między innymi, Zakład Linii Kolejowych w Siedlcach. Wyodrębnione z siedleckiego zakładu sekcje eksploatacji mają się znaleźć, według projektu zarządu PKP PLK, w Zakładzie Linii Kolejowych w Białymstoku (Siedlce, Małkinia, Pilawa) i Lublinie (Biała Podlaska, Łuków).Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!