Mińszczanie już od grudnia ubiegłego roku korzystają z przejścia podziemnego na stacji kolejowej, które zostało wybudowane w miejscu, gdzie znajdowała się stara zdewastowana kładka nad torami.
Niewielu zdawało sobie sprawę, że oficjalnie do 2 czerwca przejście nie było oddane do użytku.
Użytkownicy przejścia skarżyli się na bardzo śliską powierzchnię w tunelu. Płytki, którymi wyłożono podłogę pod wpływem nawet niewielkich minusowych temperatur zamieniały się w lodowisko. Była nadzieja, że tę wadę inwestor po zimie poprawi. Ale na nadziei się skończyło.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!