Nie zastanawiał się, czy ma ratować człowieka w płonącym aucie ani nad tym, że sam może zginąć. Rzucił wędkę i pobiegł. Zaraz po tym, jak siedzącego w oplu mężczyznę udało mu się wyciągnąć z ognia, samochód spłonął.
Tak sierżant Sylwester Dobrowolski z posterunku policji w Repkach, ratując życie człowieka, stał się bohaterem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!