Poszukiwania 15-letniej Liwii z Siedlec miały szczęśliwy finał.
Przypomnijmy, wczoraj (30 czerwca) około godz. 7 rano nastolatka oddaliła się w nieznanym kierunku i nie było z nią kontaktu do późnych godzin wieczornych. Sprawa została zgłoszona na policję, a funkcjonariusze wszczęli poszukiwania. W mediach opublikowano wizerunek zaginionej. Na szczęście, dziewczynie nic się nie stało.
- Dziękujemy bardzo za wszystkie udostępnienia i napływające informacje. Nieletnia wróciła do domu - informuje siedlecka policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe dlaczego nie piszecie co się z nią działo i jak się odnalazła ? Pomogłyby to uniknąć takich sytuacji na przyszłość.
Rozumiem że kosztami akcji zostanie obciążona rodzina bo każdego normalnego człowieka ciągle straszą kosztami za nieuzasadnione wezwanie służb
Wyskakała się i wróciła
Ten komunikat nie jest warty komentarzy! Ludzie się angażują w poszukiwania, przekazują informację gdzie jest to możliwe, a TS zamknął temat w dwóch zdaniach! :( POWRÓCIŁA DO DOMU, JEST SZCZĘŚLIWY FINAŁ POSZUKIWAŃ! Wakacje czas zacząć! :)
Zaginięcie godne zaginięcia, bo 15-latka nie wróciła na czas do domu. Wyszła o 7, a pod koniec dnia już informacja o zaginięciu. Bądźmy poważni, za 2-3 lata, w majestacie prawa ta osoba będzie dorosła i będzie mogła wychodzić gdzie chce, z kim chce i dokąd chce. Nadopiekuńczy rodzice to najgorsze co może się przytrafić nastolatkom w wieku 13-16 lat. Bo to wiek buntu... Przedsmak dorosłości.
Poziom dziennikarski ts- to byli holendrzy. To holendrzy demolowali Siedlce. Wzywam Polaków do samoobrony!
Pewnie poszła po krowy przygonic z pastwiska
Gdzie krowy mieszkają w Siedlcach ?
A co mieli zrobić rodzice bo do 18 roku życia dziecko jest pod opieką rodziców
W tej sytuacji nie powinno sie patrzeć, że to dziecko i policja musiała. Takimi panienkami powinien się ktoś zająć, bo jak widać rodzice sobie nie radzą. Kurator lub asystent rodziny. Jedna, druga i kolejna jak takiego dostaną, to następne się zastanowią zanim zechcą matce na złość zrobić. Mamusie najpierw na wszystko pozwalają i ich księżniczki są niewinne niczemu, bo to koleżanki zawiniły, a później leci jedna z drugą na policje, bo córeczka olała ją i nie odbiera telefonu, a wychodząc łaskawie się nie odmeldowała. Kilka takich akcji i w ludziach włączy się znieczulica na te alerty. A włączy się jak będzie naprawdę potrzebna, bo naprawdę któraś nastolatka będzie w niebezpieczeństwie.
Ciekawe dlaczego nie piszecie co się z nią działo i jak się odnalazła ? Pomogłyby to uniknąć takich sytuacji na przyszłość.
Rozumiem że kosztami akcji zostanie obciążona rodzina bo każdego normalnego człowieka ciągle straszą kosztami za nieuzasadnione wezwanie służb
Wyskakała się i wróciła