Od 2000 roku noszą do domu wodę od sąsiadów. To już będzie dziewiąty rok. Początkowo walczyli o dom, który własnoręcznie wybudowali. Ale od kiedy polskie prawo pozbawiło ich nadziei, po prostu egzystują. Mają ogromne poczucie krzywdy. I trudno im się dziwić.
O historii siedlczan, którzy muszą opuścić swój dom, pisaliśmy w reportażu „Prawo absurdu”. Ma ona swój dalszy ciąg, równie kuriozalny jak to, co do tej pory orzeczono w sądach.
Nic „na gębę”
Przypadek rodziny Z. może być dla wszystkich przestrogą: jeśli wchodzicie z kimś w spółkę, w koleżeński bądź honorowy układ, dopilnujcie, aby miało to także swoje potwierdzenie w oficjalnych dokumentach. Inaczej możecie stracić wszystko.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!