Zanim zgodził się przyjąć propozycję, postawił dwa warunki. Po pierwsze: zarząd ma być jednoosobowy, po drugie:... nie ma świętych krów!
– Te warunki mi zagwarantowano, więc... jestem – mówi Antoni Józwowicz, nowy prezes Zakładu Utylizacji Odpadów w Siedlcach.
Rzeczywiście, jest tak, jak mu obiecano: przez lata ZUO miało dwuosobowy zarząd, obecnie jest tylko prezes...
Drugi warunek odnosi się do ekonomicznego stylu zarządzania firmą.
– Nie ma świętych krów, czyli mam pełną dyspozycyjność w stosunku do ludzi. Jeśli uznam, że kogoś trzeba zwolnić to zwolnię, przy czym przynależność partyjna bądź inne pozamerytoryczne kwestie nie mogą mieć na tę decyzję wpływu. Liczy się tylko ocena pracy, kwalifikacji i to, czy ktoś jest dla firmy potrzebny. Jeśli nie, to tniemy koszty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!