Moja dziewczyna jest studentką 4 roku Akademii Podlaskiej kierunku "Kształcenie zintegrowane i wychowanie przedszkolne". Tygodniowo ma ok 20 godzin zajęć. Plan dla jej kierunku został tak ułożony, że od poniedziałku do środy siedzi na uczelni od 8 rano do 19, a w trakcie ma przerwy po 4,5 godziny. Czwartek ma trochę luźniejszy bo zaczyna o ok 15, a kończy ok 19.
Sam jestem studentem PW na Wydziale EiTI (ok 4000 studentów) i nie mogę zrozumieć jak można tak niekorzystnie dla studentów ułożyć plan zajęć. Wiem z pewnych źródeł, że na AP przychodzą wykładowcy i dyktują jak ma być plan ułożony, a z studentem w ogóle się nikt nie liczy. Plany zajęć wyglądają tak od samego początku studiowania i nie nic nie da się z tym zrobić. Większość studentek jest z poza Siedlec i dojazd w takich godzinach jest nie lada problemem, a wciągu tych 4 godzinnych przerw nie mają możliwości powrotu do domu jest to po prostu stracony czas, którego nie da się w żaden sposób odzyskać (przez 4 godziny chodzić po Siedlcach, siedzieć na uczelni ?? ile można??). Stwierdziłem że dalej tak być nie może i jedyną deską ratunku jest gazeta, pokazanie społeczności jak traktowany jest student na uczelni, która STARA SIĘ O TYTUŁ UNIWERSYTETU. Mam dużo znajomych z różnych uczelni dużych i małych i nigdzie nie postępują z studentem tak jak na AP.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!