Dzisiaj około północy mieszkanka Żeliszewa Podkościelnego powiadomiła policję, że nieznany chłopiec dobija się do jej posesji.
Chwilę później oficera dyżurnego o zagnięciu 12-letniego dziecka powiadomili rodzice - mieszkańcy Siedlec.
Chłopiec wyszedł z domu ok. godz. 19.00 i udał się w nieznanym kierunku. Ta nocna eskapada 12-latka tym razem zakończyła się szczęśliwie, ale zastanawać moze fakt, że rodzicom umknęła kilkugodzinna nieobecność syna. Warto byłoby, gdyby tej rodzinie przyjrzały się miejskie służby. (JMM)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!