Park kieszonkowy przy ul. Młynarskiej, zlokalizowany między blokami, wzbudza niezadowolenie części mieszkańców. Teren ten, bez regularnego koszenia, przypomina poletko dla chwastów...
Według informacji od mieszkańców, wcześniej w tym miejscu utrzymywano krótką trawę, która nadawała przestrzeni bardziej estetyczny wygląd. Obecnie teren – w ich ocenie – stracił na atrakcyjności wizualnej i stał się zaniedbany.
– Posadzono kwiatki, postawiono kilka budek, a na środku rosną kępy trawy, pokrzywa i inne zielsko. Kiedyś było zdecydowanie ładniej – ocenia mieszkaniec. – Ma tam być łąka kwietna, ale ja mam w nosie taka łąkę kwietną, skoro pod blokiem rosną tylko badyle i ziele – dodaje.
Mężczyzna kontaktował się w tej sprawie z urzędem miasta i prosił o koszenie zieleni, jednak bezskutecznie.
W Siedlcach funkcjonuje już 9 parków kieszonkowych w różnych lokalizacjach, w planach jest dodatkowych sześć.
Inwestowanie w te enklawy zieleni jest możliwe dzięki pieniądzom z Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Te parki kieszonkowe to należy zmienić na kieszonkowa kasa dla cwaniaków. Może urząd uchyli rąbka tajemnicy i poda ile kosztuje taki jeden Ala park kieszonkowy, który jest w wielu miejscach bez sensu, nikt z nich nie korzysta i zdecydowanie zbyt mały aby spełniał rolę parku, chyba że do wykonania zdjęcia
na wszystko kasa jest tylko na leczenie nie ma, pozadłużane szpitale likwidują oddziały, odkładają zabiegi...
Sam zamysł parków kieszonkowych był świetny, a to co wykonano w ramach realizacji to kpina. Marnotrawienie funduszy, beznadziejne projekty, zero dbałości o to co ostatecznie powstało.
Ciekawe czy jak unia będzie dawać pieniądze za zjedzenie łajna . To też będą jeść?
Uwierz mi, będą ...
Pomysł dobry ale wykonanie typowo siedlecko-urzędnicze, czyli byle jak aby kasę wydać.
Zapraszam do parku przy ulicy Jagiełły. Kupę ziela i chwastów. Pieniądze przepalanie bez sensu.
"pod blokiem rosną tylko badyle i ziele" Susza Panie, susza... u mnie na prywatnej łące też tylko koniczyna gigant wzeszła i tyle. Trzeba by podlewać a ciśnienie wody w wodociągu marne bo każdy jeden leje.
Należy sadzić drzewa, drzewa, drzewa i jeszcze więcej drzew a nie roślinki, które trzeba systematycznie pleć i podlewać. Dzisiaj jest moda na trawy ozdobne ale one na pewno nie zastąpią drzew a od jesieni straszą wyschniętymi wiechciami. I nie można tych pieniędzy przekierować na inne cele. Obecny rząd robi wszystko żeby ochronę zdrowia sprywatyzować, ale to inna bajka.
Ja się dziwię, że to tak bezczelnie nazwali parkiem kieszonkowym, była już rodzina na swoim i tym podobne, o co chodzi w takich "inwestycjach" jak te skwereczki czy tężnia w parku, fabryka śniegu, to i tak wszyscy wiedzą, ale żeby tak od razu przyznawać się o co chodzi, o czyjeś wypchane kieszonki. Co będzie następne?
Park kieszonkowy bo do KIESZENI notabli trafia kasa . A ubezpieczony leczy się prywatnie ze swej KIESZENI .
Najlepszy "PARK KIESZONKOWY" to ten przy ulicy Brzeskiej niedaleko stacji paliw cytując klasyka "CePeEn". Kto tam będzie siedział w środku zimy? Kto będzie tam siedział w lato w najgorszym upale? Kto będzie siedział na środku przy skrzyżowaniu najbardziej ruchliwych ulic? A i najważniejsze... Kto to zaprojektował i kto to zaakceptował. Przecież to nie jest jakiś "PARK KIESZONKOWY" gdzie użytkowników będzie równa = 0, a raczej internetowy MEM. Słucham państwa, z imienia i nazwiska? Kto podjął tak idiotyczną decyzję? Przecież tam nawet zwykły ŻUL nie usiądzie czy nie pośpi...
tutaj masz zupełną rację. Przed tą "rewolucją" było to naprawdę ładne, ukwiecone miejsce, a teraz.... Szkoda słów
Te parki kieszonkowe to należy zmienić na kieszonkowa kasa dla cwaniaków. Może urząd uchyli rąbka tajemnicy i poda ile kosztuje taki jeden Ala park kieszonkowy, który jest w wielu miejscach bez sensu, nikt z nich nie korzysta i zdecydowanie zbyt mały aby spełniał rolę parku, chyba że do wykonania zdjęcia
na wszystko kasa jest tylko na leczenie nie ma, pozadłużane szpitale likwidują oddziały, odkładają zabiegi...
Sam zamysł parków kieszonkowych był świetny, a to co wykonano w ramach realizacji to kpina. Marnotrawienie funduszy, beznadziejne projekty, zero dbałości o to co ostatecznie powstało.