Nie jest dobrze – taki wniosek można wysnuć z raportu na temat zabezpieczenia przeciwpowodziowego powiatu garwolińskiego. Również w Starostwie Powiatowym w Garwolinie przyznają, że gdyby wysoka fala utrzymywała się na Wiśle przez kilka dni, a w dodatku gdyby padał deszcz, to na terenie powiatu mogłoby dojść do powodzi.
Zagrożone są dwie gminy: Maciejowice i Wilga. Przez obie przepływa Wisła. Mieszkańcy tych terenów są przyzwyczajeni do obserwowania rzeki i do częstych, również lokalnych, podtopień. Sytuacja nie byłaby aż tak zła, gdyby wały przeciwpowodziowe były w lepszym stanie. Niestety, w wielu miejscach wyglądają one fatalnie. Tymczasem przedstawiciele garwolińskiego Starostwa dowiedzieli się, że Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w ciągu najbliższych trzech lat nie planuje prac modernizacyjnych przy wale nadwiślańskim na terenie powiatu garwolińskiego. Pozostaje więc tylko modlitwa o to, by rzeka nie wylała...Za zniszczenia wałów w sporej mierze odpowiadają bobry, chociaż ich działalność w ostatnim czasie mocno się zmniejszyła. - Na wyremontowanych odcinkach wałów bobrów praktycznie nie ma - mówi Tadeusz Czamara z garwolińskiego Starostwa. - Przeniosły się one na wysepki.
Niszczycielską działalność kontynuują natomiast lisy i dziki. Jednak coraz większym zagrożeniem stają się sami ludzie. Chodzi głównie o tych, którzy na quadach po prostu rozjeżdżają wały.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!