Dzięki zdecydowanej reakcji świadków, którzy nie pozostali obojętni, być może udało się zapobiec dramatowi na drodze. W piątek, 6 czerwca, około godziny 8:40 na stacji paliw przy ul. Długiej w Żelechowie doszło do obywatelskiego zatrzymania nietrzeźwego kierowcy. Mężczyzna miał aż 4,5 promila alkoholu w organizmie, a mimo to próbował dalej prowadzić pojazd.
33-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego pojawił się na stacji, chcąc zatankować swojego peugeota. Jego zachowanie szybko wzbudziło podejrzenia obecnych tam osób. Gdy tylko zorientowali się, że może być pijany, nie dopuścili go do dalszej jazdy i natychmiast wezwali policję. Kierowca próbował uciec, ale został skutecznie powstrzymany do czasu przyjazdu funkcjonariuszy.
Na miejscu interweniowali policjanci z miejscowego posterunku. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał w organizmie 4,5 promila alkoholu – to stężenie, które dla wielu ludzi mogłoby być śmiertelne. Dodatkowo okazało się, że miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Teraz grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
– Reakcja świadków, taka jak ta, jest godna pochwały i pokazuje, że każdy może mieć realny wpływ na bezpieczeństwo na drogach. Brawo dla świadków, których szybka i zdecydowana postawa zapobiegła potencjalnej tragedii – podkreśla podkom. Małgorzata Pychner, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.
Policja przypomina, że nietrzeźwi kierowcy to jedno z największych zagrożeń na drogach. Zatrzymanie pijanego mężczyzny w Żelechowie pokazuje, jak ważna jest czujność i odpowiedzialność społeczna. Dzięki niej wszyscy możemy czuć się bezpieczniej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A ja dziś Bogu podziękowałem za rodziców, co prawda nie żyją już, ale jak ja jako smarkacz podrosłem już to z roku w roku później stali patologicznymi "żulami". A dlaczego podziękowałem? Dziś wchodzę do sklepu, a tam młoda kobieta w widocznej zaawansowanej ciąży (połknęła arbuza) z jakimś gościem, coś z kasjerem w pół trzeźwi z 5 minut dobijają targu o wódę bo nie wchodzi blik czy tam karta. Widok żałosny, poziom zażenowania aż poczułem w stopach. Jeszcze w aucie "śpiące" zwłoki. A i nie spełniłem obywatelskiego obowiązku, nie zgłosiłem tego, a dalszy ciąg tej opowieści zostawię dla siebie. Apel do pijanych matek w ciąży - jak już chcecie pić, to róbcie to jakoś bardziej dyskretnie, a ciążę usuńcie w innym przypadku urodzi Wam się dziecko z FAS czy innym czymś i problem masz Ty, dziecko i społeczeństwo. Z góry dziękuję...
Dla takich powinno być usiłowanie zabójstwa i zakaz prowadzenia czegokolwiek aż po hulajnogę do końca życia
A ja dziś Bogu podziękowałem za rodziców, co prawda nie żyją już, ale jak ja jako smarkacz podrosłem już to z roku w roku później stali patologicznymi "żulami". A dlaczego podziękowałem? Dziś wchodzę do sklepu, a tam młoda kobieta w widocznej zaawansowanej ciąży (połknęła arbuza) z jakimś gościem, coś z kasjerem w pół trzeźwi z 5 minut dobijają targu o wódę bo nie wchodzi blik czy tam karta. Widok żałosny, poziom zażenowania aż poczułem w stopach. Jeszcze w aucie "śpiące" zwłoki. A i nie spełniłem obywatelskiego obowiązku, nie zgłosiłem tego, a dalszy ciąg tej opowieści zostawię dla siebie. Apel do pijanych matek w ciąży - jak już chcecie pić, to róbcie to jakoś bardziej dyskretnie, a ciążę usuńcie w innym przypadku urodzi Wam się dziecko z FAS czy innym czymś i problem masz Ty, dziecko i społeczeństwo. Z góry dziękuję...
Dla takich powinno być usiłowanie zabójstwa i zakaz prowadzenia czegokolwiek aż po hulajnogę do końca życia