Miniony weekend przyniósł nie tylko skutki gwałtownej burzy, jaka przeszła przez region, ale także przykład dobrej współpracy lokalnych instytucji. Grupa osadzonych z Zakładu Karnego w Siedlcach, we współpracy z Nadleśnictwem Siedlce, została zaangażowana w prace porządkowe na terenie Uroczyska Sekuła.
Skazani zajmowali się oczyszczaniem leśnych ścieżek i alejek z połamanych gałęzi, usuwaniem konarów oraz zbieraniem odpadów pozostawionych przez odwiedzających. Dzięki ich pracy teren szybko odzyskał estetyczny wygląd, a przede wszystkim stał się znów bezpieczny i dostępny dla mieszkańców oraz turystów.
– Takie inicjatywy niosą podwójne korzyści. Z jednej strony społeczeństwo otrzymuje realną pomoc w utrzymaniu porządku w miejscach publicznych, z drugiej – osadzeni mają możliwość aktywnego udziału w działaniach na rzecz lokalnej społeczności, co stanowi ważny element procesu resocjalizacji – podkreśla st. kpr. Aleksander Piwko, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Siedlcach.
Służba Więzienna od lat realizuje programy readaptacyjne, które uczą odpowiedzialności, współpracy i szacunku do wspólnego dobra. Prace w Uroczysku Sekuła są praktycznym przykładem tego, jak resocjalizacja może łączyć się z troską o środowisko i lokalną społeczność.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo oby więcej takich akcji pomocy
Tylko co z tego, że tam 5 chłopa pójdzie raz czy dwa na "ruski rok" posprzątać w lesie czy cokolwiek zrobi pożytecznego, skoro pozostałych z 800 czy tam ilu pierdzi w pasiaki. Zwykła pokazówka, tylko nie wiadomo po co. W ogóle to "urząd penitencjarny" powinien przejść jakiś gruntowny remont. Dorobnych "gangsterów" typu jakieś pijaczki, alimenciarze, awanturnicy, kierowców na bombie, narkusów, drobnych złodziejaszków itd. wszystkich z małymi wyrokami zagonić do jakiejś roboty, zmniejszyć wyroki o 20-40% i niech działają. A tak to tylko siedzą pod celą, jarają szlugi, grają w tysiąca, rozwiązują wykreślanki czy krzyżówki, czytają i zajmują się w rzeczywistości "nicnierobieniem". Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie myśli, że po takim "siedzeniu", a w rzeczywistości "leżeniu" ktoś się zresocjalizuje. Osobiście uważam, że Ci normalniejsi więźniowie powinni pracować wokół wojska - pielęgnacja jednostek, obieranie ziemniaków, brudna robota itd. itd.
zazdrościsz osadzonym - to zgłoś się na ochotnika i posmakuj tego dolce vita za kratami.
Brawo oby więcej takich akcji pomocy
Tylko co z tego, że tam 5 chłopa pójdzie raz czy dwa na "ruski rok" posprzątać w lesie czy cokolwiek zrobi pożytecznego, skoro pozostałych z 800 czy tam ilu pierdzi w pasiaki. Zwykła pokazówka, tylko nie wiadomo po co. W ogóle to "urząd penitencjarny" powinien przejść jakiś gruntowny remont. Dorobnych "gangsterów" typu jakieś pijaczki, alimenciarze, awanturnicy, kierowców na bombie, narkusów, drobnych złodziejaszków itd. wszystkich z małymi wyrokami zagonić do jakiejś roboty, zmniejszyć wyroki o 20-40% i niech działają. A tak to tylko siedzą pod celą, jarają szlugi, grają w tysiąca, rozwiązują wykreślanki czy krzyżówki, czytają i zajmują się w rzeczywistości "nicnierobieniem". Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie myśli, że po takim "siedzeniu", a w rzeczywistości "leżeniu" ktoś się zresocjalizuje. Osobiście uważam, że Ci normalniejsi więźniowie powinni pracować wokół wojska - pielęgnacja jednostek, obieranie ziemniaków, brudna robota itd. itd.
zazdrościsz osadzonym - to zgłoś się na ochotnika i posmakuj tego dolce vita za kratami.