Rada Gminy Dębe Wielkie podjęła uchwałę, w której apeluje do władz województwa oraz spółek kolejowych o wprowadzenie postoju pociągów przyspieszonych - w tym popularnej „Łukowianki” - na przystanku Nowe Dębe Wielkie. Dziś sytuacja wygląda paradoksalnie. Przez przystanek Nowe Dębe Wielkie przejeżdżają szybkie pociągi, ale się nie zatrzymują. Tymczasem - jak podkreślają radni - w innych miejscowościach o mniejszym ruchu pasażerskim postoje są realizowane.
- Mieszkańcy stoją na przejazdach kolejowych i patrzą, jak pociągi przejeżdżają bez zatrzymania. Trudno się dziwić, że budzi to poczucie niesprawiedliwości - tłumaczą.
Samorząd zwraca uwagę, że gmina rozwija się bardzo dynamicznie. Przybywa mieszkańców, a wraz z nimi rośnie zapotrzebowanie na sprawny transport publiczny. Coraz więcej osób codziennie dojeżdża do pracy i szkół, przede wszystkim do Warszawy, ale także do Mińska Mazowieckiego, Cegłowa, Mrozów czy Siedlec.
Dodatkowo na terenie gminy działają szkoły, instytucje publiczne i zakłady pracy, które generują duży ruch pasażerski. W ocenie radnych obecna oferta transportowa nie nadąża za tymi zmianami.
Od czerwca sytuacja może się jeszcze bardziej zmienić. Przy przystanku Nowe Dębe Wielkie ma ruszyć nowa linia autobusowa łącząca m.in. okoliczne miejscowości z Mińskiem Mazowieckim. To - zdaniem władz gminy - dodatkowy argument za tym, by zatrzymywały się tu także pociągi przyspieszone.
Wprowadzenie postoju „Łukowianki” oznaczałoby przede wszystkim skrócenie czasu dojazdu do większych miast. Ale korzyści byłyby szersze. Radni wskazują, że: poprawiłaby się dostępność komunikacyjna całej gminy, więcej osób wybrałoby transport publiczny zamiast samochodu, zmniejszyłby się ruch na drogach i korki w kierunku Warszawy.
Jak podkreślono w uzasadnieniu uchwały, Dębe Wielkie jest jedyną gminą na trasie pociągu „Łukowianka”, gdzie skład się nie zatrzymuje - mimo istniejącej infrastruktury kolejowej. Apel trafi do zarządu województwa mazowieckiego, spółki PKP Polskie Linie Kolejowe oraz przewoźnika Koleje Mazowieckie. Radni liczą, że ich argumenty zostaną uwzględnione przy tworzeniu najbliższego rozkładu jazdy.
Na razie mieszkańcom pozostaje czekać - i obserwować przejeżdżające bez zatrzymania pociągi. Tym razem jednak z nadzieją, że wkrótce któryś z nich w końcu się zatrzyma.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oby nie - Dębe mają pociągi co chwilę. Pociąg przyspieszony nazywa się tak, bo nie zatrzymuje się wszędzie a tak to niedaleko jest do Halinowa i Mińska, jeśli komuś naprawdę zależy
2 do 3 na godzinę to co chwila? Bravo...
Tak zaraz pospiesznie będą stawać na każdej stacji.....
Dębe to jedyna wieś na trasie która ma 2 przystanki kolejowe. Osobowy jedzie do Warszawy 25 minut. Jeszcze potrzebują pośpiesznego? Na trasie Siedlce Wawa Śródmieście jest 28 przystanków. Co trzy minuty przystanek. Przecież to jeżdzi jak tramwaj!
Ale w Dębem też mieszkają ludzie pracujący w Warszawie i to by im skróciło czas podróży. To dobry pomysł. Czy ciężko zrozumieć niektórym jednostkom
W Mińsku, Cegłowie, Mrozach, Siedlach, Łukowie, też mieszkają ludzie pracujący w Warszawie i to by im wydłużyło czas podróży. To słaby pomysł. Nie licząc samego Mińska z tych miejscowości nie kursuje tyle pociągów, a bez pociągów pośpiesznych oraz przyspieszonych mieliby problem z codziennymi dojazdami. Czy ciężko zrozumieć to niektórym jednostkom.
Kiedyś Łukowianka zatrzymywała się tylko w Siedlcach i w Mińsku. Trochę nie ma to sensu żebym "przyspieszony" zatrzymywał się na co drugiej stacji. A zwłaszcza na trasie Mińsk -Warszawa gdzie pociągów jest o wiele więcej niż na Siedlce - Mińsk
Ciężko zrozumieć, co to jest pociąg przyspieszony? Jak widać bardzo ciężko.
Bo to są pociągi PRZYŚPIESZONE, a nie zwykłe. Nie dość, że dzień w dzień opóźnienia to jeszcze niech się zatrzymują w każdej dziurze.
Sam jesteś dziura
xD To chyba taki jest sens pociągów przyspieszonych aby nie stawały na każdej pipidówie...roszczeniowość ludzi jest straszna. Wszędzie widzą problem, wprowadzają się na wieś i problem że rolnik pracuje, budują się kolo toru wyścigowego i zdziwienie że samochody są głośne, a ci mają problem, że pociąg przyspieszony nie zatrzymuje się na ich wiosce...
W punkt.
Boże co za idi...ta to wymyślił najlepiej żeby nie było przyspieszonych same osobowe nikt by się nie kłócił. Na logikę jaki to ma sens?
Jak pospieszny z Siedlce Zachodnie zabrali to nic nie dało się zrobić (ponoć?) A z Siedlec Zachodnich dojeżdża dużo wiecej ludzi niż z Debe. A teraz z Łukowianki osobówkę chcą jeszcze zrobić. Z całym szacunkiem Debe Wielkie ma dużo bliżej do Wawy i nie tyle czasu traca na dojazdy co my nawet osobowym. Nie rozumiem dlaczego znow nasze dojazdy mają sie wydluzac
Pani jest w błędzie z tej stacji bardzo dużo osób dojeżdża do Warszawy
oby nie!!!! - od MM do WA pociągi są co 20 min!!!
A co tam, dodać jeszcze Anielinę, Wrzosów, oba Dębe oczywiście, Józefin za Halinowem, oba Sulejówki i wszystkie Warszawy do Służewca.
Do Mińska SKM przedłużą to będą mieli szybciej i częściej.
trzeba będzie przesiąść się na IC żeby dojechać w godzinę, niech KM straci pasażerów przez dębaków to szybko się ogarną z głupimi pomysłami i tyle.
Bo oni są jedyną gminą gdzie Łukowianka nie staje....bbbbuuuuaaaaaahhhhhhahahahahahahaha a co to za uzasadnienie? ŻADNE! rodem z ZSRR! Łukowianka to Łukowianka - ma jechać a nie stać! macie inne do dyspozycji - osobówki z Mińska, z Siedlec, będziecie mieć SKM. WYSTARCZY!
no dębaki to dębaki zawsze mieli dzikie pomysły w swoich dębowych dyńkach
Dębe Wielkie chce stworzyć niebezpieczny precedens. W efekcie przyczyniający się do likwidacji pociągu przyspieszonego. Mam nadzieję, że w PKP są ludzie myślący i nie poprą tego "chorego" pomysłu.
"Łukowianka" to pociąg dla dojeżdżających z dalszych odległości dlatego jest przyspieszony. Dla przedmieści jest więcej alternatyw, nawet swoim samochodem jest, szybciej i taniej.
Jakich alternatyw??? Autobus już nikogo w Dębem nie mieści. Samochód - a gdzie zaparkujesz w Wawie? (pomijając korki na wjeździe). SKM nie ma. Pociągi generalnie 2 na godzinę w dodatku często jedna jednostka. W godzinach szczytu w porywach do 3 pociągów (z czego jadą jeden po drugim, 40 minut przerwy i jedzie jeden. Rzeczywiście wypas.
Dojeżdżam z Siedlec Zachodnich i ostatnio zabrali pośpieszne. I bardzo dobrze, bo pociągi pośpieszne są od tego żeby jechać szybko, a nie zatrzymaywać się na takich przystankach jak Siedlce Zachodnie.
Chyba tam w Dębę się komuś w głowie poprzewracało od tej bliskości Warszawy.
Oby nie - Dębe mają pociągi co chwilę. Pociąg przyspieszony nazywa się tak, bo nie zatrzymuje się wszędzie a tak to niedaleko jest do Halinowa i Mińska, jeśli komuś naprawdę zależy
2 do 3 na godzinę to co chwila? Bravo...
Tak zaraz pospiesznie będą stawać na każdej stacji.....