Kibice, którzy w niedzielne popołudnie przyszli na stadion przy ul. Jana Pawła II w Siedlcach, nie zobaczyli goli. Pogoń i Puszcza Niepołomice zakończyły swoje starcie bezbramkowym remisem, a największymi zwycięzcami tego spotkania okazali się… obrońcy i bramkarze.
Pierwsza połowa pod znakiem walki
W inauguracyjnych minutach obie drużyny badały się nawzajem i trudno było mówić o klarownych sytuacjach. Piłka częściej krążyła w centralnej strefie boiska niż pod bramkami, a najwięcej emocji przyniosła żółta kartka dla Karola Podlińskiego w 39. minucie. Wynik 0:0 do przerwy był naturalnym odzwierciedleniem przebiegu gry, skupionej na defensywie i bezpiecznym rozgrywaniu.
Gol, którego nie było
Po zmianie stron obie drużyny nieco bardziej przeszły do ofensywy. Pogoń mogła objąć prowadzenie w pierwszej minucie drugiej połowy. Damian Jakubik zagrał prostopadłą piłkę do Macieja Famulaka, a ten posłał futbolówkę do siatki. Radość gospodarzy trwała jednak tylko chwilę – sędzia odgwizdał spalonego. Goście również stworzyli niebezpieczeństwo pod bramką gospodarzy strzałem Norberta Barczaka, który zmusił Jakuba Lemanowicza do czujnej interwencji. Siedlecki bramkarz zachował spokój i uchronił swój zespół od straty gola.
Nerwy w końcówce
Najlepszą okazję do zdobycia bramki Pogoń miała w doliczonym czasie. Rezerwowy Alan Rybak znalazł się w świetnej sytuacji, ale przestrzelił. Kilka chwil później, już w doliczonym czasie drugiej połowy, emocje przeniosły się na ławkę gospodarzy – trener Adam Nocoń zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić strefę techniczną.
Choć oba zespoły miały szanse, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, niestety nie wykorzystały ich i ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Co nie oznacza, że nie można było się na meczu dobrze bawić, ponieważ emocje momentami sięgały zenitu, a wtórowały temu wszystkiemu dźwięki przyśpiewek kibiców Pogoni. Trener Adam Nocoń tak wypowiadał się po meczu:
"Zespół zareagował dobrze, graliśmy lepiej, może nie dobrze, ale dużo lepiej. Ta gra w drugiej połowie nabrała tempa byliśmy agresywniejsi.[...] Suma sumarum kończymy ten maraton, myślę, że maraton nie był dla nas zły. Dwa zwycięstwa, dwa remisy tak więc myślę, że nie jest źle, a nawet można powiedzieć pozytywnie."
Natomiast trener Puszczy Tomasz Tułacz złożył gratulacje dla Pogoni:
"Chciałem pogratulować Pogoni Siedlce i trenerowi Noconiowi utrzymania w lidze w tej arcytrudnej sytuacji, bo nie wszyscy sobie zdają sprawę, że ciężko jest wyjść z takiego kryzysu punktowego i zrealizować cel w ostatniej kolejce."
Pogoń Siedlce:
Jakub Lemanowicz – Krystian Miś, Bartosz Dembek, Marcin Flis, Damian Szuprytowski, Miłosz Drąg, Maciej Famulak, Karol Podliński, Damian Jakubik, Ernest Dzięcioł, Cezary Demianiuk
Trener: Adam Nocoń
Puszcza Niepołomice:
Michał Perchel – Konrad Stępień, Piotr Mroziński, Mateusz Cholewiak, Michał Walski, Kōsei Iwao, Emmanuel François, Łukasz Sołowiej, Norbert Barczak, Filipe Nascimento
Trener: Tomasz Tułacz
Sędzia główny: Tomasz Wajda (Żywiec)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mecz, o którym jak najszybciej należy zapomnieć. tyle niecelnych podań wybijanie piłki na oślep. W żargonie hokejowym to wybijanie na uwolnienie. Brak konsekwencji w akcjach, których było jak na lekarstwo. Gdyby nie bramkarz gospodarzy, to Pogoń straciłaby nie dwa, a trzy punkty. Zawodnicy gości byli szybsi, dokładniej operowali piłko wiedząc co z nią zrobić. Dochodzi do tego słaba praca arbitra, który nie zareagował na faul gości co spowodowało, że za następny faul otrzymali żółte kartoniki zaw. gospodarzy i gości. Nie mógł wytrzymać tej decyzji trener Pogoni, otrzymując kartkę czerwoną. Mam nadzieję, że zawodnicy Pogoni poprawią aktywność a ataku, bo nie jestem pewny o wyniki ze Zniczem czy Chrobrym. Taką grę jako pokazali na boisku w Siedlcach nie napawa optymizmem w następnych spotkaniach. Już pisałem, że samą obroną nie wygra się meczy, a licząc na dobrą grę bramkarza możemy się przeliczyć. Dlatego więcej zaangażowania w grę ofensywną strzelając o jedną bramkę więcej od przeciwnika. Zawodnik ma nie tylko nogi, ale też głowę niech rozejrzy się gdzie podać piłkę, aby współpartner ją otrzymał. Powodzenia.
Zgodzę sie. W tym meczu mozna bylo miec wrażenie ze oni umieją tylko w defensywę. Od czego sa ofensywni piłkarze?
Bardzo dobra taktyka "żeby mecz wygrać trzeba go nie przegrać". Pogoń zawsze miała problemy z przodu.
punkt trzeba szanować
Jeżeli mamy wygrywać to trzeba atakować strzelając bramki. Jeżeli się broni to można zremisować, a często przegrać. Mamy mlodego zaw. Z nr 9 to trzeba go wqykorzystac. Lepiej się zaprezentował w kilku minutach niż kapitan z 7. Zaw. Z 13 to bardzo wolny zawodnik widać było w tym meczu. Miał być królem pola karnego, jak do tej pory strzelił 1 bramkę na 7 meczy. Może jak wejdzie do gry p. Niezgoda to się w ataku coś zmieni. Ataku Pogoń nie ma za to ma chaotyczne wybijanie piłki w 90 % nie celne. Brak celnych strzałów zza pola karnego, czy tegonie trenują? Brak jest gry bez piłki bo zaw. Posiadający piłkę nie ma do kogo podać . Kibice w tym meczu słusznie się denerwowali bo gra, która zaprezentowali piłkarze doprowadzili do tego. Oby nie było takiej gry w meczach wyjazdowych, bo to co zaprezentowali nie napawa pozytywnie. Myślę, że trener, który miał chyba dość patrzenia na nieporadność piłkarzy zmieni coś i piłkarze zaprezentują się lepiej. Powodzenia .
Mecz, o którym jak najszybciej należy zapomnieć. tyle niecelnych podań wybijanie piłki na oślep. W żargonie hokejowym to wybijanie na uwolnienie. Brak konsekwencji w akcjach, których było jak na lekarstwo. Gdyby nie bramkarz gospodarzy, to Pogoń straciłaby nie dwa, a trzy punkty. Zawodnicy gości byli szybsi, dokładniej operowali piłko wiedząc co z nią zrobić. Dochodzi do tego słaba praca arbitra, który nie zareagował na faul gości co spowodowało, że za następny faul otrzymali żółte kartoniki zaw. gospodarzy i gości. Nie mógł wytrzymać tej decyzji trener Pogoni, otrzymując kartkę czerwoną. Mam nadzieję, że zawodnicy Pogoni poprawią aktywność a ataku, bo nie jestem pewny o wyniki ze Zniczem czy Chrobrym. Taką grę jako pokazali na boisku w Siedlcach nie napawa optymizmem w następnych spotkaniach. Już pisałem, że samą obroną nie wygra się meczy, a licząc na dobrą grę bramkarza możemy się przeliczyć. Dlatego więcej zaangażowania w grę ofensywną strzelając o jedną bramkę więcej od przeciwnika. Zawodnik ma nie tylko nogi, ale też głowę niech rozejrzy się gdzie podać piłkę, aby współpartner ją otrzymał. Powodzenia.
Zgodzę sie. W tym meczu mozna bylo miec wrażenie ze oni umieją tylko w defensywę. Od czego sa ofensywni piłkarze?
Bardzo dobra taktyka "żeby mecz wygrać trzeba go nie przegrać". Pogoń zawsze miała problemy z przodu.