MKP Pogoń Siedlce w meczu z ŁKS Łódź przegrywał 0:1, mimo to odwrócił losy spotkania.
Siedlczanie musieli gonić wynik po bramce Michała Mokrzyckiego w 17. minucie. Wyrównał Ernest Dzięcioł w doliczonym czasie pierwszej połowy.
Ku radości swoich kibiców biało-niebiescy rozegrali koncertową drugą część spotkania. W 61. minucie gola na 2:1 zdobył Maciej Famulak. Wynik meczu na 3:1 ustalił w 86. minucie Marcin Flis, pewnie egzekwując rzut karny .
Pogoń Siedlce – ŁKS Łódź 3:1 (1:1).
Bramki: Ernest Dzięcioł 45, Cezary Demianiuk 61, Marcin Flis 86 (k) – Michał Mokrzycki 17.
Pogoń: 57. Jakub Lemanowicz – 14. Damian Jakubik, 3. Bartosz Dembek, 6. Marcin Flis, 77. Daniel Pik – 27. Jakub Zbróg (46, 56. Cezary Demianiuk), 10. Miłosz Drąg, 31. Ernest Dzięcioł, 7. Damian Szuprytowski (79, 4. Przemysław Misiak), 11. Maciej Famulak – 13. Karol Podliński.
ŁKS: 1. Aleksander Bobek – 2. Jasper Löffelsend (64, 99. Fabian Piasecki), 6. Sebastian Rudol, 22. Artur Crăciun, 28. Krzysztof Fałowski (16, 31. Adrian Jurkiewicz), 37. Piotr Głowacki (16, 21. Mateusz Kupczak) – 14. Michał Mokrzycki, 20. Mateusz Wysokiński (64, 19. Serhij Krykun), 10. Sebastian Ernst – 80. Bastien Toma, 90. Mateusz Lewandowski.
2 listopada czeka Pogoń wyjazdowa konfrontacja ze Stalą Rzeszów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zapewne gra po przerwie zadowoliła kibiców. gdyby jeszcze wykorzystali sytuacje zawodnicy z nr. 10 i 7 wynik byłby bardziej korzystny. Zastanawiam się dlaczego nie gra jeszcze zaw. z nr. 29 i młody z nr. 9 przecież to napastnicy jeden doświadczony drugi zdobywałby doświadczenie i swoją młodością rozruszałby atak. Nasuwa się pytanie jak długo trener będzie stawiał na zaw. z nr.13, który nie zdobywa bramek, a to przecież miałby być napastnik. Dwie bramki w 14 meczach to chyba nie wystarczający wynik jak na napastnika. Już wcześniej pisałem, że atak przynosi pozytywne wyniki. Tak było i w tym meczy, gdy w pierwszej połowie dano pograć przeciwnikowi i błąd w obronie skończyło się to stratą gola. W drugiej połowie ataki zmusiły przeciwnika do obrony i błędów, które w efekcie doprowadziły Pogoń do jak oczekiwanego zwycięstwa. W następnym meczu potrzebna będzie podobna taktyka do osiągnięcia sukcesu tego życzę trenerowi i zawodnikom pozdrawiam
Pogoń po raz pierwszy ,gdy wyszła na prowadzenie nie cofnęła się tylko nadal atakowała.To się opłaciło.Brawo.
Brawo panowie, miasto jest z was dumne
Nie tylko miasto jest dumne, ale nawet pobliskie gminy, zwłaszcza Zbuczyn.
Gdyby nie było Famulaka to efektywność linii pomocy Pogoni w fazie akcji ofensywnych niemalże by nie istniała. Użyteczność Podolińskiego, mimo asysty w tym meczu, bardzo niska, a jego średnia produktywność dla drużyny to jakieś 25-30% wg moich statystyk z wszystkich meczów sezonu. Drąg jeśli tak dalej będzie się rozwijał będzie topowym defensywnym pomocnikiem ligi.
Zapewne gra po przerwie zadowoliła kibiców. gdyby jeszcze wykorzystali sytuacje zawodnicy z nr. 10 i 7 wynik byłby bardziej korzystny. Zastanawiam się dlaczego nie gra jeszcze zaw. z nr. 29 i młody z nr. 9 przecież to napastnicy jeden doświadczony drugi zdobywałby doświadczenie i swoją młodością rozruszałby atak. Nasuwa się pytanie jak długo trener będzie stawiał na zaw. z nr.13, który nie zdobywa bramek, a to przecież miałby być napastnik. Dwie bramki w 14 meczach to chyba nie wystarczający wynik jak na napastnika. Już wcześniej pisałem, że atak przynosi pozytywne wyniki. Tak było i w tym meczy, gdy w pierwszej połowie dano pograć przeciwnikowi i błąd w obronie skończyło się to stratą gola. W drugiej połowie ataki zmusiły przeciwnika do obrony i błędów, które w efekcie doprowadziły Pogoń do jak oczekiwanego zwycięstwa. W następnym meczu potrzebna będzie podobna taktyka do osiągnięcia sukcesu tego życzę trenerowi i zawodnikom pozdrawiam
Pogoń po raz pierwszy ,gdy wyszła na prowadzenie nie cofnęła się tylko nadal atakowała.To się opłaciło.Brawo.
Brawo panowie, miasto jest z was dumne