Reklama

Pomagają, ale nie na siłę

Zima to czas, gdy trudniej się żyje. Więcej pieniędzy idzie na ogrzewanie, na ubrania, buty i na jedzenie. Trudniej jest poruszać się osobom w podeszłym wieku. Zagrożeni są bezdomni. Pomoc społeczna trafia tylko do tych, którzy wyrażają na to zgodę. Z terenu Łukowa tylko 2 bezdomnych zgodziło się na przezimowanie w noclegowni.

– Staramy się interesować i pomagać wszystkim. Zależy nam na tym, by nikomu nic złego się nie stało – powiedziała Anna Strzyżewska, kierowniczka łukowskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Pracownice socjalne częściej odwiedzają swych podopiecznych, rozpytują o osoby, które nie figurują w rejestrach MOPS-u, a zimą mogą potrzebować różnorakiego wsparcia. Niektórzy odwiedzani, złoszczą się jednak i traktują wizyty jak nachodzenie.

– Piszą później na nas skargi. To przeważnie bezdomni mężczyźni. Z tej grupy udało się nam namówić tylko 2 osoby, by na czas zimy zamieszkały w noclegowni. Jeden bezdomny zgodził się skorzystać z fundowanego przez nas ciepłego posiłku w barze – wyjaśnia A. Strzyżewska.

Okazuje się, że w MOPS-ie z otwartymi ramionami czekają na młodzież, która mogłaby w ramach wolontariatu odwiedzać osoby samotne, żeby chociaż z nimi pobyć, poczytać im książki czy gazety, porozmawiać. Chętni do wykonywania tego rodzaju zadań od paru już lat nie zgłaszają się do Łukowskiego MOPS-u.

A jak gdzie indziej zimę znoszą ludzie potrzebujący wsparcia? Czy zimowa aura nie niesie niebezpieczeństw? O tym, jak jest w tej kwestii w sąsiednich powiatach można przeczytać w papierowym i e-wydaniu „Tygodnika” w cotygodniowym „Raporcie »TS«” - „Zima nie jest pogodą dla biedaków!”. (pgl)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości