Jeszcze do niedawna życie Magdy ze Starych Lipek (gm. Stoczek) układało się jak w bajce. Kochający mąż, upragniony synek Ignaś, nowy dom, nowa praca… Ale szczęście się rozsypało na kawałki. Teraz trzeba je ułożyć na nowo.
Na początku października 2019 r. Magdalena poczuła, że drętwieje jej lewa strona ciała. Jakaś niewidzialna siła odbierała jej władzę w lewej ręce i nodze. 6 października Magda trafiła do szpitala w Sokołowie Podlaskim. Ale pogorszenie następowało błyskawicznie. - Z godziny na godzinę Madzia traciła oddech, zdolność połykania śliny i mówienia – wspomina jej mąż Michał Mielczarek.
Następnego dnia młoda kobieta została przewieziona do szpitala wojewódzkiego w Siedlcach, na oddział intensywnej terapii neurologicznej. W szpitalu wykonano rezonans. Podejrzewano, że dziewczyna może mieć glejaka mózgu.
- Pierwszy miesiąc to była walka o być albo nie być na tym świecie. Brak kontaktu, wysoka temperatura, a potem prawie dwumiesięczna śpiączka – mówi Michał Mielczarek. Po kolejnych badaniach konsylium orzekło: To nie glejak, lecz zapalenie mózgu o nieznanej etiologii.
Magdalena przetrwała najtrudniejsze chwile. Po prawie pół roku jej organizm zwalczył stan zapalny, ale młoda kobieta nie odzyskała pełnej władzy nad ciałem, nad oddechem. Cały czas jest podłączona do respiratora. Od kilku miesięcy przebywa w Klinice Wentylacji Respiratorem w Konstancinie.
Żeby mogła wrócić do pełni sił, do domu i do w miarę normalnego życia, Magda potrzebuje rehabilitacji. Zabiegi w klinice w Konstancinie, przynoszą już efekty. Magdalena odzyskała już świadomość, rozumie co się do niej mówi, porusza oczyma, językiem i prawą stopą. Z najbliższymi rozmawia, wskazując stopą na litery alfabetu. Tęskni za domem, za swoim ukochanym synkiem Ignasiem.
Choroba Magdaleny dotknęła nie tylko jej najbliższych, ale i wielu innych ludzi. Bo Magda to osoba bardzo aktywna. Lubi pracę społeczną. Działa m.in. w Ochotniczej Straży Pożarnej w Starych Lipkach. Nic dziwnego, bo ze strażą są związani jej ojciec i brat, a dziadek był kiedyś sołtysem Lipek.
Gdy dziewczyna zaczęła odzyskiwać świadomość, jej przyjaciele przygotowali niespodziankę. Na urodziny Magdy nagrali filmik. – Na portalu społecznościowym założyliśmy grupę, na której każdy ze znajomych nagrywał dla niej wypowiedź z pozdrowieniami. Zebraliśmy prawie 60 nagrań, został z nich zmontowany dwudziestominutowy film – mówi druhna z OSP Stare Lipki i prezes stowarzyszenia „Nasze Stare Lipki” Małgorzata Lipka-Chudzik. I dodaje: – Słyszałam, że Magda kilka razy oglądała ten film i za każdym razem była wzruszona.
Żeby Magdalena mogła wrócić do domu, trzeba kupić niezbędne sprzęty (np. łóżko czy respirator) oraz zapewnić stałą rehabilitację. To duże wydatki, na dłuższą metę przewyższające możliwości finansowe rodziny. Dlatego mąż Magdy na portalu zrzutka.pl zorganizował zbiórkę pieniędzy na rehabilitację żony. Cel to 100 tys. zł. Na koncie jest już niemal połowa. Do końca zbiórki zostało 80 dni. Można dołączyć do pomocy, wchodząc na stronę zrzutka.pl/pomozmy-madzi-wrocic-do-syna-meza-i-normalnego-zycia-yts5pp
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!