O tym, że nie warto przekraczać prędkości przekonał się mieszkaniec powiatu siedleckiego, który nie tylko stracił prawo jazdy na trzy miesiące, ale będzie musiał zapłacić mandat w wysokości 3 tys. zł.
O tym, że nie warto przekraczać prędkości przekonał się mieszkaniec powiatu siedleckiego, który nie tylko stracił prawo jazdy na trzy miesiące, ale będzie musiał zapłacić mandat w wysokości 3 tys. zł.
18 marca policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego węgrowskiej komendy zatrzymali do kontroli drogowej kierującego renaultem, który w obszarze zabudowanym przekroczył prędkość o 52 km/h. Okazało się, że 31-letni mieszkaniec pow. siedleckiego nie pierwszy raz złamał przepisy ruchu drogowego. W związku z tym, że w tzw. recydywie czyli w przeciągu 2 lat popełnił kolejne wykroczenie przekroczenia prędkości o co najmniej 31 km/h w obszarze zabudowanym, dostał mandat 3000 zł, 13 punktów karnych oraz stracił prawo jazdy na 3 miesiące - informuje asp. Monika Księżopolska z węgrowskiej KPP.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ukamienować na miejscu! Któż z nas jest w stanie gąszczu znaków (lub ich braków) wiedzieć w którym miejscu jakie ograniczenie obowiązuje, tym bardziej że patrole bardziej się nastawiają na wyniki niż na poprawę bezpieczeństwa. Wg mnie 80% przypadków ujawnionych wykroczeń ma charakter zarobkowy (a chyba każdy wie jak się nazywa ten kto stoi przy drodze w celach zarobkowych)...
ukamienować na miejscu! Któż z nas jest w stanie gąszczu znaków (lub ich braków) wiedzieć w którym miejscu jakie ograniczenie obowiązuje, tym bardziej że patrole bardziej się nastawiają na wyniki niż na poprawę bezpieczeństwa. Wg mnie 80% przypadków ujawnionych wykroczeń ma charakter zarobkowy (a chyba każdy wie jak się nazywa ten kto stoi przy drodze w celach zarobkowych)...