Reklama

Powódź w Rabianach

W niedzielę 31 lipca, po półgodzinnym "oberwaniu chmury", w powiecie węgrowskim doszło do niespotykanych od kilkudziesięciu lat wezbrań wód.

Deszczowa pogoda w lipcu sprawiła, że grunt jest cały czas nasączony wodą, niedzielne opady podczas burzy sprawiły, że małe okresowe cieki wodne zamieniły się w kilkunastometrowe rwące rzeki. Tak też było w Rabianach (gm. Korytnica), gdzie wody, spływające z wyżej położonych miejscowości, wypełniły w godzinę po opadach miejscowy staw, tak że poziom wody podniósł się o ponad 1,5 m. 

Niedrożny od kilku lat mostek na drodze powiatowej Trawy-Korytnica, który Zarząd Dróg Powiatowych w Węgrowie obiecuje naprawić, spełnił rolę tamy. Wezbrana woda zalała drogę na szerokości 80 m, odcinając jedną stronę wsi od drugiej. Uniemożliwiło to przez kilka godzinprzejście po tej drodze i przejazd pojazdów o niższym zawieszeniu. Żywioł spowodował podtopienia okolicznych posesji i gospodarstw. Rwący potok niósł ze sobą opony z pryzm i przęsła płotów, które niszczyły ogrodzenia, jakie stały mu na drodze. 

Sytuację cały czas monitorowali strażacy z tutejszej jednostki OSP Rabiany i kierowali pojazdy na objazdy. W innym miejscu woda stworzyła na całej szerokości drogi staw, który również uniemożliwiał przejście pieszych, a przejazd samochodów kończył się utratą tablic rejestracyjnych. Tutaj woda, poza wymienionymi utrudnieniami, wdzierała się do garaży i mieszkań. Teraz mieszkańcy czekają na wycenę szkód od ubezpieczycieli budynków. Niestety, brak działań administratora drogi, czyli powiatu, sprawia, że rozlewisko tworzy takie sytuacje kilka razy w roku, a wystarczyłoby wykonanie płytkiego rowu. 

Po 12 godzinach woda opadła, odsłaniając nierówną, zapadającą się drogę na mostku i głęboką przepaść - wymyte pobocza. Strażacy jeszcze tej samej nocy zabezpieczyli i oznakowali te niebezpieczne miejsca, które groziły uszkodzeniem pojazdów. Następnego dnia na miejsce przybyli Wójt Gminy Korytnica Stanisław Komudziński i Starosta Powiatu Węgrowskiego Krzysztof Fedorczyk. Ustalono, że naprawa mostku i jego udrożnienie jest niezbędne w jak najszybszym czasie. Niestety w Rabianach nie raz już słyszano o chęci takiej modernizacji, jednakże zawsze kończyło się na planach. Dziś mieszkańcom pozostaje naprawa uszkodzonych ogrodzeń, usuwanie skutków podtopień na posesjach, osuszenie pomieszczeń, trzymanie za słowo Starosty i patrzenie w niebo, czy czwarty raz w tym roku woda nas nie zaleje.


http://www.youtube.com/watch?v=eHV4w8860NY

http://www.youtube.com/watch?v=RYGo-YRua5E&feature=related

Reklama

 

 

 

 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości