Reklama

Prawdziwe oblicze Pana Jana Jaroszyńskiego

Przesyłam zdjęcia z Targów Ślubnych, które w ostatnią niedzielę odbywały się na sali gimnastycznej I LO im. Bolesława Prusa w Siedlcach. Wśród kilkudziesięciu wystawców napotkałem na znajomą twarz. Osobą tą był Pan Jan Jaroszyński, wybrany niedawno na dyrektora Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach. Co ciekawe, nie reprezentował on swojej firmy lecz prywatne przedsiębiorstwo taneczne.

Czy dyrektor takiej instytucji nie powinien być bezstronny? Czy w wymaganiach formalnych na stanowisko, na które startował nie było napisane, że nie może prowadzić żadnej działalności gospodarczej? Czy to było powodem jego absencji w firmie w ostatnich dniach przed targami? Co więcej, nie zjawił się on także i nie pomógł w organizacji koncertu Kolędowego Serca Mazowsza, który odbywał się w niedzielę w Siedlcach, a który Centrum Kultury i Sztuki organizowało. Dlaczego osoby na takich stanowiskach przekładają dobro prywatne nad dobro firmy, którą reprezentują?
Drodzy dziennikarze, brońcie przyjętych standardów, tylko w Was nadzieja!

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości