Przechodząc dziś przez siedlecki park, przyjrzałem się dokładnie stawowi. Ani jednej przerębli, mimo że latem pływały w nim ryby. Czy tak trudno o to zadbać? Za kilka tygodni znowu będziemy stękać i kwękać, że ryby zdechły.
A zdechną - skoro znowu nie ma przerębli. Bo to, że ich nie ma, to już taka siedlecka tradycja.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!