Reklama

Przecież choroby się nie planuje...

Pan Krzysztof, mieszkaniec gminy Ceranów, jakiś czas temu się rozchorował. W nocy miał prawie 40 stopni gorączki. Z samego rana poszedł do ośrodka zdrowia w Ceranowie, do swojego lekarza rodzinnego. Ale...

- Usłyszałem, że lekarz mnie dzisiaj nie przyjmie. Że powinienem się zapisać półtora tygodnia wcześniej. Tylko skąd miałem wtedy wiedzieć, że akurat się rozchoruję? Przecież choroby nikt nie planuje – mówi mężczyzna. I dodaje: - Rozumiem, że są kolejki i trzeba się wcześniej zapisać, ale przecież takich sytuacji nie powinno być u lekarza rodzinnego. To w końcu lekarz pierwszego kontaktu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości