Z Rafałem Kłosiem rozmawia Tomasz Markiewicz
- Masz jakieś credo czy złotą myśl, które mógłbyś z czystym sumieniem polecić każdemu początkującemu muzykowi?
- Credo? Moim zdaniem, chodzi o to by być sobą i nikogo nie udawać. Zbierać doświadczenia, ciężko pracować, ale i nie zapominać, kim się naprawdę jest. Ja staram się nikogo nie naśladować. Poza tym nie znoszę obłudy, kłamstwa..Według mnie, nie należy także bać się porażek, upadków. Trzeba traktować te wszystkie doświadczenia jako lekcje: wyciągać wnioski i stosować je w życiu, by nie powielać błędów.
- W takim razie - jeśli oczywiście mogę o to zapytać - jakie Ty życiowe lekcje odrobiłeś?
- Pochodzę z rodziny wielodzietnej i różnie u mnie bywało - raz lepiej, raz gorzej. Na pewno dzięki temu nauczyłem się dyscypliny, zdrowej rywalizacji i uporu w dążeniu do celu. Na przykład miałem taką sytuację po skończeniu gimnazjum (pochodzę z Mordów), że za wszelką cenę chciałem pójść do „Królówki”. Mój tata nie bardzo się na to zgadzał […].
[…]To był czas podejmowania różnych decyzji, klarowania się mojego zdania, no i przede wszystkim działania. W liceum poznałem lepiej twórczość Kazika, szczególnie solowego i z KŻN... Bardzo podobał mi się refren z piosenki: „Nie mam nogi”: „Hej, hej, hej; Hej, hej, hej, inni mają jeszcze gorzej... Hej, hej, hej; Hej, hej, hej... ale nie da ukryć się, że są tacy, którym jest lepiej”. No i nie ukrywam, że robiłem wszystko, żeby i mnie było lepiej - stąd szkoła, muzyka, później studia... A po drodze mnóstwo życzliwych ludzi! No i jestem, gdzie jestem.
- Zespół Midway powstał w 2008 r., gracie więc już spory kawał czasu. Co sprawia, że mimo upływu lat i zmiany mód wciąż trwacie przy muzyce rockowej?
- O tym zadecydowały głównie relacje międzyludzkie. Wiesz, żyjemy i jeszcze się nie pozabijaliśmy (śmiech). Ważne są też chęci i zaangażowanie.[…]
- Ale w zespole też nie zawsze się układa… Bywają kryzysowe sytuacje. Co wtedy motywuje? Co daje siłę?
- Muzyka. Jej ogrom i nieskończoność. Każdego dnia można trafić na nowe, nieznane brzmienie, które wywoła ciąg przyczynowo-skutkowy. […] Uwielbiam pracować nad utworami! Jest to swego rodzaju układanka, w której cały czas trzeba próbować, eksperymentować, dzielić, łączyć... Niesamowite, niezwykłe i ciekawe. To chęć powiedzenia czegoś, zabrania głosu w jakiejś sprawie. Piszę o różnych tematach od wojen, aborcji, wiary, obłudy i kłamstwa po miłość, nadzieję i dobrą zabawę. Rock’and’roll!
- Powiedziałeś mi niedawno, że zbliżający się koncert Midwaya (Siedlecka Fala Dźwięku) będzie ostatnim w dotychczasowej formule zespołu. Że kapelę czekają zmiany. Czy to jakieś definitywne rozwiązania ?
- Od jakiegoś czasu bliżej mi i Filipowi (Boczkowi - przyp. aut.) do akustycznych brzmień, którym poświęcamy zdecydowanie więcej czasu. […]
*Cały wywiad opublikujemy w papierowym wydaniu Tygodnika Siedleckiego.
Midway, Słodko-Kwaśni i Rooster zagrają 31 marca o godz.19.00 w Sali „Podlasie” w Siedlcach w ramach cyklu „Siedlecka Fala Dźwięku”
Grupa Midway na facebooku: https://www.facebook.com/MidwaySiedlce/?fref=ts
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!