Prokuratura Rejonowa w Garwolinie prowadzi śledztwo w sprawie organizowania nielegalnego przekraczania granicy państwowej. Sprawa dotyczy obywatelki Białorusi oraz obywatela Argentyny, którzy zostali zatrzymani przez garwolińską policję na drodze ekspresowej S17. W ich samochodzie znajdowało się pięciu nielegalnych migrantów z Afganistanu.
W środę, 18 czerwca br., o poranku patrol garwolińskiej policji zatrzymał na drodze ekspresowej S17 samochód marki Citroen C4. Za kierownicą siedziała 37-letnia obywatelka Białorusi Halina Y., obok niej – jej partner, 34-letni obywatel Argentyny, Franco P. Auto wpadło w oko służbom, ponieważ według informacji przekazanych przez Straż Graniczną miało przewozić osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę polsko-białoruską.
Zatrzymanie nastąpiło w pobliżu węzła Garwolin Północ.
– Policjanci zauważyli pojazd odpowiadający rysopisowi i skutecznie go zatrzymali. Ku zaskoczeniu funkcjonariuszy, wewnątrz Citroena znajdowało się pięciu mężczyzn. Trzech siedziało na tylnych siedzeniach, a dwóch… w bagażniku – relacjonuje podkom. Małgorzata Pychner, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.
Migranci – wszyscy najprawdopodobniej obywatele Afganistanu – nie posiadali żadnych dokumentów i z uwagi na barierę językową, kontakt z nimi był ograniczony. Jak ustalili śledczy, mężczyźni w nocy z 17 na 18 czerwca nielegalnie przekroczyli granicę RP w okolicach miejscowości Kostomłoty nad Bugiem. Idąc pieszo przez pola i lasy, dotarli do wcześniej umówionego miejsca, gdzie miał czekać samochód.
Zdjęcie samochodu przesłane telefonem
Co ciekawe, zanim jeszcze trafili do auta, jeden z migrantów otrzymał na swój telefon zdjęcie Citroena, którym mieli zostać przewiezieni w głąb kraju. Gdy na drodze zobaczyli znajome auto – wsiedli. Plan zakładał przetransportowanie ich do zachodniej części Polski, prawdopodobnie w okolice granicy z Niemcami.
Areszt dla przemytników
Oboje zatrzymani usłyszeli zarzuty z art. 264 § 3 kodeksu karnego – organizowania innym osobom nielegalnego przekraczania granicy.
– Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że Halina Y. i Franco P. działali wspólnie, w porozumieniu z innymi, jeszcze nieustalonymi osobami. Odebrali migrantów w rejonie granicy i przewozili ich na zachód kraju – mówi Krystyna Gołąbek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. – Podejrzani nie przyznali się do winy. Na wniosek prokuratora, decyzją sądu z dnia 20 czerwca zastosowano wobec nich tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące.
Para miała z góry ustalone role – mężczyzna miał kontakt z organizatorami, kobieta prowadziła auto, znając wcześniej wyznaczoną trasę. Samochód był już wcześniej "zidentyfikowany logistycznie" przez migrantów poprzez wiadomości telefoniczne.
Migranci już poza granicami Polski
Po przesłuchaniu w obecności tłumacza, wszyscy obywatele Afganistanu zostali wydaleni z terytorium Polski. Ich zeznania potwierdzają ustalenia służb – droga przez granicę przebiegała przez tzw. zieloną granicę, bez użycia przejścia granicznego, w sposób całkowicie nielegalny.
– Dalsze czynności śledztwa zmierzają do ustalenia pozostałych członków siatki przemytniczej, z którą mogli współdziałać Halina Y. i Franco P. Śledztwo ma charakter rozwojowy – podkreśla Krystyna Gołąbek.
W tle nielegalna siatka przemytnicza?
Sprawa może być jedną z wielu gałęzi zorganizowanego kanału przerzutowego ludzi przez Polskę na Zachód Europy. W takich przypadkach migranci często płacą po kilka tysięcy dolarów za "usługę" przerzutu, która odbywa się w skrajnie ryzykownych warunkach.
Za organizowanie innym osobom przekroczenia granicy RP wbrew przepisom ustawy grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
3... 2... 1... Zaraz zleci się sekta od Brauna i Konfy. Przecież oni nie jadą do Polski, bo kto normalny chciałby tutaj pracować, jak zza Odrą jest mnóstwo dotacji, Kindergeldy i takie tam wymysły. Zresztą pisałem o tym już ostatnio, 1 złapią, albo ktoś doniesie, a 20 czy 50 przejedzie, ot podobnie jak z kokainą. Przechwycą 500 kg, a 5 ton dobije do brzegu. Ta zabawa jeszcze dłuuugo potrwa...
Do CANAU .Nic dodać nic ująć .BRAWO.
3... 2... 1... Zaraz zleci się sekta od Brauna i Konfy. Przecież oni nie jadą do Polski, bo kto normalny chciałby tutaj pracować, jak zza Odrą jest mnóstwo dotacji, Kindergeldy i takie tam wymysły. Zresztą pisałem o tym już ostatnio, 1 złapią, albo ktoś doniesie, a 20 czy 50 przejedzie, ot podobnie jak z kokainą. Przechwycą 500 kg, a 5 ton dobije do brzegu. Ta zabawa jeszcze dłuuugo potrwa...
Do CANAU .Nic dodać nic ująć .BRAWO.