Reklama

Pułapki diwy operowej, czyli XIV Dyktando Siedleckie

Uczestnicy XIV Dyktanda Siedleckiego zmierzyli się z m.in. z żorżetową koszulą, sutym żabotem, mdłozieloną marzymiętą czy burzejącymi bażynami.  

To „zawody” dla tych, którzy nie boją się zawiłości ortograficznych.

Autorka dyktanda, z którym skonfrontowali się dorośli uczestnicy, prof. Beata Żywicka z Uniwersytetu w Siedlcach przyznaje, że przygotowanie tekstu wcale nie jest łatwe. – To dosyć żmudny proces. Trzeba wymyślić fabułę i nasycić tekst trudnościami ortograficznymi i interpunkcyjnymi.

Korzystając z doświadczeń poprzednich edycji, prof. Żywicka wylicza, co uczestnikom dyktanda sprawia najwięcej trudności. – Wyrazy rzadkie oraz zapis małą i wielką literą. Na szczęście Rada Języka Polskiego wprowadziła w tym roku pewne zmiany i udogodnienia w tym kierunku, więc myślę, że nie będzie to już tak problematyczne. Również pisownia łączna i rozłączna. A także interpunkcja, która bardzo kuleje.

Reklama

Co robić, aby pisać poprawnie? Nasza rozmówczyni nie pozostawia złudzeń i podkreśla, że czytanie to podstawa. Poleca też programy popularnonaukowe z prof. Bralczykiem i prof. Miodkiem oraz książkę prof. Mirosława Bańki „Polszczyzna na co dzień”. Z pewną dozą zawahania wspomina również o słownikach i za chwilę dodaje, że młodzież ma spory problem, aby się do nich przekonać.

Co ze sztuczną inteligencją? – Robi błędy i podaje nieprawdziwe informacje, więc nie należy jej ufać do końca – ostrzega pani profesor.

Reklama

Podczas dyktanda w Uniwersytecie w Siedlcach uczestnicy przenieśli się w świat pewnej diwy operowej, która „stwierdziła, że już dość czasu zmitrężyła na nicnierobieniu i postanowiła razem z mężem Malejczykiem, (…) że na jakiś czas zaszyje się w krakowskich Grzegórzkach”.

Aby oddać klimat, przytoczmy jeszcze jeden naszpikowany „cymesami” fragment: „Ni stąd ni zowąd samochód zatrzymał się na rozżarzonym słońcem odludziu. Charytyna, wystrojona w żorżetową koszulę z sutym żabotem, przedzierając się przez mdłozieloną marzymiętę, użynając burzejące bażyny i opędzając się od matowoczarnych omrzeli, późnopopołudniową porą dotarła do dawno niezamieszkałej habendy, kończąc swoją ekstrapodróż (lub ekstra podróż).”

Reklama

Co dla uczestników oznacza udział w tym literackim przedsięwzięciu? Czy został poprzedzony skrupulatnymi przygotowaniami?
– To nie jest tak, że siedzę, zakuwam, przypominam sobie – mówi Wiesława Chwedczuk (bierze udział w Dyktandzie Siedleckim już po raz 3., a w ubiegłym roku uzyskała tytuł wicemistrzyni!) i dodaje: – Myślę, że zmysł poprawnego pisania jest w naturze człowieka. Boli nas, kiedy widzimy bardzo niepoprawne pisanie. Nie jestem z tej bajki, bo ukończyłam studia matematyczne, ale zawsze lubiłam pisać. Dla mnie dyktando to również doskonała okazja, aby znowu poczuć klimat szkolnej ławy i dreszczyk emocji.

– Dla mnie pisanie dyktanda to przyjemność – podkreśla Patryk Krupa, student prawa, który jeszcze jako licealista, nie raz zwyciężał w tym ortograficznym konkursie. Przyznaje też, że przed tą edycją zrobił sobie powtórkę z zasad i zapoznał się z nowościami.

Reklama

Z niuansami polskiej pisowni mierzono się 18 marca. W murach Uniwersytetu w Siedlcach dyktando pisali studenci i wszyscy chętni dorośli. W tak ważnym edukacyjnie wydarzeniu nie mogło zabraknąć uczniów. Wychowankowie podstawówek oraz ich rodzice w szranki stanęli w Szkole Podstawowej nr. 4 im. A. Mickiewicza. Uczniowie szkół średnich – w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 3 im. S. Staszica w Siedlcach, natomiast reprezentanci powiatu siedleckiego – w Szkole Podstawowej im. B. Arcta w Kotuniu.

Oprócz wspomnianych placówek, w organizację dyktanda włączyły się: Mazowieckie Samorządowe Centrum Doskonalenia Nauczycieli oraz Biblioteka Pedagogiczna im. H. Radlińskiej w Siedlcach.

Reklama

Wyniki dyktanda poznamy 25 marca. Podsumowanie rywalizacji i wręczenie nagród odbędzie się w SP nr 4.

Co ciekawe, XIV Dyktando Siedleckie 2026 zostało oficjalnie docenione przez Kuratorium Oświaty w Warszawie. Wpisano je do „Wykazu zawodów wiedzy, artystycznych i sportowych, które mogą być uwzględniane przez dyrektora szkoły jako szczególne osiągnięcie i wpisywane na świadectwie ukończenia szkoły podstawowej w roku szkolnym 2025/2026”.

Tekst dyktanda:

Operowa diwa na niecodziennym wywczasie

Reklama

Pewna mało czuła i małoduszna diwa operowa wszech czasów przemierzała glob od koła podbiegunowego północnego przez zwrotnik Koziorożca aż po biegun południowy, śpiewając na najsłynniejszych i najbardziej prestiżowych scenach operowych świata, w Metropolitan House Opera w Nowym Jorku czy mediolańskiej La Scali. Znużona hałastrą rozhisteryzowanych quasimelomanów, wykonywaniem arii w C-dur i c-moll, stwierdziła, że już dość czasu zmitrężyła na nicnierobieniu i postanowiła razem z mężem Malejczykiem – zawodowym mistrzem wszechwag, który o Polsce i sprawach okołopolskich wiedział niewiele, że na jakiś czas zaszyje się w krakowskich Grzegórzkach.

            Z lotniska Kraków –Balice im. Jana Pawła II zażądała, by nasamprzód zawieźć ją na ziemię wielkopolską, do Małachowa-Złych Miejsc, by odwiedzić dawno niewidzianą szkolną przyjaciółkę – sufrażystkę kontralcistkę. Rozejrzawszy się wte i wewte, trzymając w jednej ręce rozhasaną chihuahuę i chyżego shih tzu, w okamgnieniu wskoczyła obunóż do zaparkowanego nieopodal Hyundaia i rozpoczęła wojaż.

Reklama

            Ni stąd ni zowąd samochód zatrzymał się na rozżarzonym słońcem odludziu. Charytyna, wystrojona w żorżetową koszulę z sutym żabotem, przedzierając się przez mdłozieloną marzymiętę, użynając burzejące bażyny i opędzając się od matowoczarnych omrzeli, późnopopołudniową porą dotarła do dawno niezamieszkałej habendy, kończąc swoją ekstrapodróż (lub ekstra podróż).

Natomiast jej małżonek – huncwot Hanif, pozostawionym w tym osobliwym anturażu, zaklął półgłosem, bo cierpiał na późnojesienną chandrę i był nieco chimeryczny. Po czym rad nierad zaczął udzielać wywiadu i na łapu capu (lub łapu-capu/ łapu, capu) rozdawać autografy, próbując unikać powłóczystych spojrzeń pewnej hożej dziewoi. Po czym znużony, niewiele wiedząc o nienajnowszej modzie na małomięsne fast foody, zamówił kanapkę z homarem i papryczką jalapeno.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/03/2026 20:04
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Propozycja - niezalogowany 2026-03-18 19:19:58

    Zróbcie takie dyktando wśród radnych rady miasta Siedlce. Będzie mnóstwo dobrej zabawy a wyniki dadzą dużo do myślenia o poziomie co niektórych wybrańców narodu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jarosław Jurkowski - niezalogowany 2026-03-18 20:39:19

    Sporo słownictwa i zwrotów z Dyktanda Siedleckiego wystąpiło w Ogólnopolskim Dyktandzie z 2022 roku autorstwa prof. Katarzyny Kłosińskiej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Widzę to - niezalogowany 2026-03-20 10:44:16

    Wspierając autora pierwszego wpisu poszedłbym wyżej....tamci jest potencjał:-).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości