To było naprawdę piękne dzieło zniszczenia, od którego mijają już blisko 2 lata. Chodzi o wiadukt w ciągu ulicy Domanickiej w Siedlcach.
Powszechnie mówi się, że został on zamknięty w listopadzie 2023 roku, ale to nie do końca prawda, bowiem owo „zamknięcie” miało charakter definitywny. Wiadukt, prowadzący nad obwodnicą Siedlec, został zburzony.
Tak radykalny krok był związany z budową autostrady A2. Dotychczasowa konstrukcja nie spełniała standardów, więc musiała zostać zastąpiona nową. I piękny, nowy wiadukt został już zbudowany. Ciągle jednak nie można z niego korzystać. A to powoduje duże utrudnienia w ruchu - dla mieszkańców Siedlec, ale przede wszystkim osób mieszkających poza granicami miasta, głównie w gminie Siedlce. Brak nowej „przeprawy” nad obwodnicą doskwiera nie tylko właścicielom domów, ale także tym, którzy prowadzą w tej okolicy przedsiębiorstwa. I wszyscy, coraz bardziej zniecierpliwieni, czekają na otwarcie nowego wiaduktu.
- Rozumiemy, że stary nie spełniał wymogów i trzeba go było zburzyć, ale nie rozumiemy, dlaczego budowa nowego trwa tak długo - mówi Aneta Olszak z Rakowca. - Termin jego uruchomienia jest ciągle przekładany. Najpierw słyszeliśmy, że będzie oddany w kwietniu, potem że w czerwcu, a wreszcie, że do końca lipca tego roku. Mamy już sierpień, a wiadukt nadal nie jest uruchomiony. To bardzo utrudnia życie. Brak dogodnego połączenia najbardziej doskwiera mieszkańcom Sekuły, Rakowca czy Wołyniec, bo bardzo wielu z nich dojeżdża codziennie do pracy w Siedlcach. Wiemy, że budowa autostrady jest priorytetowa, ale wiadukt na Domanickiej to dla Siedlec i wielu gmin newralgiczne połączenie.
Rzeczywiście, wydaje się, że wiadukt jest już gotowy. Ale ciągle nie mogą nim przejeżdżać pojazdy. Mieszkańcy przechodzą wiaduktem pieszo, jeżdżą rowerami i... czekają na przywrócenie normalnej komunikacji, nie kryjąc irytacji.
- Żeby dojechać do domu w Rakowcu, muszę korzystać z objazdów prowadzących między innymi ulicą Dzieci Zamojszczyzny - mówi mieszkaniec wsi. - To niewielka ulica, której nawierzchnia jest bardzo zniszczona. A intensywny ruch sprawia, że z każdym dniem dosłownie się rozsypuje. Tymczasem wszyscy widzimy, że nowy wiadukt jest gotowy. Może są jakieś kwestie dotyczące odbioru technicznego? Ale to może się ciągnąć, szczególnie w naszych realiach. Może w takim razie do puściliby nowy wiadukt, chociaż warunkowo?
Mieszkańcy podają przykład inwestycji, wręcz bliźniaczej, która została zrealizowana bardzo sprawnie.
- Wiadukt w rejonie wsi Białki na ulicy Łukowskiej zbudowali i uruchomili w 10 miesięcy - dodaje pani Aneta. - I ten w Białkach jest większy. Nie znam szczegółów, ale przy budowie naszego wiaduktu zmieniają się tylko podwykonawcy. Zresztą nie wiemy, o co w tym wszystkim chodzi. Widzimy, że już od dość dawna przy budowie wiaduktu na Domanickiej nic się nie dzieje. Czytamy tylko komunikaty, że wydłużenie terminu uruchomienia wynika z konieczności jakichś dodatkowych prac wykończeniowych.
- Nie trzeba być fachowcem, żeby zauważyć, że ten wiadukt jest już zbudowany - ocenia mieszkaniec Sekuły. - Już zakończyli prace przy odwadnianiu, wykończyli wszystko krawężnikami i położyli asfalt. Ludzie chodzą przez wiadukt, bo nikt go nie pilnuje, nie ma żadnych pracowników. Owszem, były tabliczki z informacją o zakazie korzystania, ale skoro wykonawca nic sobie nie robi z terminów, to mieszkańcy mają gdzieś te zakazy. Bo nikomu się nie chce nadkładać drogi długimi i niewygodnymi objazdami.
Nie wszyscy chodzą na piechotę. Wielu korzysta z linii MPK nr „8”, która cały czas jeździ ulicą Dzieci Zamojszczyzny.
- Ten objazd to jakieś 10 minut dłużej niż przez wiadukt - mówi mieszkanka Wołyniec. - A ja jeżdżę „ósemką” dwa razy dziennie. To naprawdę duża strata czasu.
Wójt gminy Siedlce Henryk Brodowski wie o tych kłopotach. I choć nie odpowiada za budowę, to jako gospodarz terenu ma na ten temat informacje.
- Wiadukt na ulicy Domanickiej ma być uruchomiony do końca listopada tego roku - mówi Henryk Brodowski. - Ludziom się wydaje, że wszystko jest gotowe i z wiaduktu można korzystać, ale tak nie jest. Prace budowlane są rzeczywiście zakończone, jednak trzeba poczekać na odbiór ze strony nadzoru budowlanego. A to nie jest tylko prosta formalność. Może, jak inspektorzy uwiną się wcześniej, to i wiadukt wcześniej będzie uruchomiony. Optymiści twierdzą, że uda się to zrobić jeszcze w sierpniu.
Rzeczywiście, wiadukt na Domanickiej to wielka inwestycja inżynieryjna. Jest on znacznie dłuższy od poprzedniego, bo prowadzi nie tylko nad drogą krajową, ale także nad nową autostradą. Oby na jego otwarcie przyszło czekać jak najkrócej.
ZBIGNIEW JUŚKIEWICZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawi mnie po co w polskich projektach planuje się jakieś planowane otwarcie jak nic z tego nie wyjdzie, jak ze 110% projektów. Nam w 1 klasie technikum obiecywano, że będziemy grać na hali, to dopiero po 4 czy tam 5 latach ją w ogóle wybudowali i otworzyli.
Zapomniałem tylko dodać: "4-5 po ukończeniu szkoły, wyszła prawie dekada, z 8 lat.".
O widzę kolega z samochodówki ????
to zakrawa o prokuratora, wstyd i hańba dla wszystkich zamieszanych w ten pier...nik. Całe Siedlce powinni zaorać i posadzić kartofle. Mam nadzieję, że kogoś za to "powieszą"...
Wstydź sie
@stefek sam się wstydź jak masz czego, z pewnością coś się znajdzie, powiedział prawdę, jak cię w oczy kole to nie czytaj.
Cos tu śmierdzi, potrzebne pismo zbiorowe do NIK. jak nie wiadomo o co chodzi, to nadzór i wykonawca chce więcej kasy... Dlatego wszystko opóźniają i krzyczą daj więcej.... daj więcej....
A co z komentarza wójta jak on nie ma sprawczości w tej kwestii. Zresztą mieszka gdzieś w Opolu a nie w Rakowcu. Trzeba pytać u generalnego wykonawcy lub generalną dyrekcje dróg.
Opóźnienie jest bo trwają nowe pomiary czy się pod wiaduktem jachty z KPO zmieszczą. A plebs nie stęka że drogi nie ma tylko sie do spłacania kredytu z KPO szykuje.
Heniek Heńkiem ale pisząc artykuł warto by się było dowiedzieć u rzecznika GDDKiA o konkretny termin otwarcia.
https://siedlce.podlasie24.pl/region/wkrotce-otarcie-wiaduktu-na-ul-domanickiej-20250723125548
Inspektorzy - Wojcie ! A co oni mają do roboty ? Codziennie inne ulice odbierają inne mosty bo ich. Jest tak dużo? Biurokracja i marnotrawienie pieniędzy z naszych podatków ! Siedzą kasę biorą nikt nie chce się ruszyć bo tak nauczeni tak trzeba !!! Pamiętajcie za kilka lat wybory żadnych PiS żadnych PO, żadnych starych znanych partii . Bo nic się nie dzieje tylko sprowadzają imigrantów, Ukraińców i sprzedają kraj komu popadnie.
Oni do grudnia tego nie otworzą,do Wiśniewa i do Zbuczyna dało się szybko otworzyć a tu ktoś to specjalnie blokuje, Może trzeba pognać wykonawcę tego odcinka i podać do sądu.Podpisujac umowę trzeba było zrobić dokładną kalkulację ,a nie udawać poszkodowanego.
18 sierpnia będzie można pojechać nowym wiaduktem.
1. Brodowski to sobie może jak to nie jego wiadukt.... bla bla bla. I tyle. 2. A Olszak nie sobie idzie swoją drogą. Miała swoje 5 minut. Koniec. 3. Ludzie mają dość!
Popieram.Robią nas jak chcą.Nie informują mieszkańców o niczym. Wylano na nas łajno. Kwiecień,maj,przełom lipca i sirpnia,teraz listopad? Nie ma na co czekać... Osoby chętne do pozwu zbiorowego i kontroli NIK zachęcam do zgłoszeń na adres [email protected] Razem możemy więcej,jak widać Państwo O. po przegranej zamienili swoją grupę na grupę reklam,NIC dla ludzi .
I dobrze że przegrali bo tylko lans był, teraz też próbuje błysnąć. Nie po drodze z nimi. Niech (...)
Należy kogoś powiesić za jaja na latarni.szybko wiadukt skońcżą robić!
AO i całemu państwu O. jak i HB, tudzież jemu podobnym - mówimy NIE! to ostatnie osoby w kolejce, które mogą na ten temat zabierać głos. ludzie mają was dość! macie honor i choć odrobinę godności?!
ot błysnęła, aż oślepiło, znowu blamaż.
bo ona tylko to potrafi...no i jeszcze pyskować też dobrze potrafi, wstyd dla wsi i okolicy, gdzie nie wpadnie tam namiesza
No to dać jej miotłę i latać będzie. I wysłać w kosmos bez maski tlenowej.
Ciekawi mnie po co w polskich projektach planuje się jakieś planowane otwarcie jak nic z tego nie wyjdzie, jak ze 110% projektów. Nam w 1 klasie technikum obiecywano, że będziemy grać na hali, to dopiero po 4 czy tam 5 latach ją w ogóle wybudowali i otworzyli.
Zapomniałem tylko dodać: "4-5 po ukończeniu szkoły, wyszła prawie dekada, z 8 lat.".
O widzę kolega z samochodówki ????