Ostatnio w okolicy ulic: Sokołowskiej, Żytniej i Nowy Świat doszło do uszkodzeń stojaków na psie odchody - alarmują Czytelnicy. Komu te kosze przeszkadzają?
- Chciałabym prosić o nagłośnienie sprawy notorycznego niszczenia stojaków na worki i odchody zwierzęce. Między blokami Sokołowska 22A i Sokołowska 44 są dwa stojaki. Komuś ewidentnie bardzo przeszkadzają - napisała do nas Czytelniczka, przesyłając zdjęcia uszkodzonych stojaków.
Faktycznie w ostatnim czasie zostało uszkodzonych kilka stacji z workami na odchody zwierzęce. Przy ul. Nowy Świat kosz został niemalże wyrwany z ziemi i opierał się jedynie na znajdującej się za nim stacji transformatorowej. Po kilku dniach zniknął zupełnie, co wzbudziło niezadowolenie właścicieli psów. Na szczęście trwało to krótko i już od początku tygodnia w tym samym miejscu stanął nowiuteńki pojemnik z workami.
Dlaczego ktoś niszczy stojaki? Być może mieszkańcom przeszkadza niezbyt przyjemny zapach, który unosi się wokół kosza i porozrzucane woreczki z odchodami - mówi mieszkanka osiedla przy ul. Nowy Świat. - Jest to tym bardziej uciążliwe, że stojak z odchodami znajduje się tuż obok przystanku autobusowego i niedaleko wejścia na pobliski plac zabaw.
Czy to jednak powód, by niszczyć coś, co służy mieszkańcom i w dużej mierze przekłada się na to, że trawniki i miejsca zielone nie są usiane psimi odchodami?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze