Pouczenie, mandat i wniosek o ukaranie do sądu rodzinnego - to efekty działań siedleckich policjantów, którzy 25 czerwca kontrolowali użytkowników elektrycznych hulajnóg.
Wczoraj siedleccy policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego oraz Zespołu Profilaktyki Społecznej przeprowadzili działania kontrolne ukierunkowane na bezpieczeństwo osób poruszających się na hulajnogach elektrycznych. Funkcjonariusze przypominali o zasadach prawidłowego korzystania z tych coraz popularniejszych środków transportu i reagowali na wykroczenia.
Podczas akcji skontrolowano kilku użytkowników hulajnóg. W jednym przypadku zastosowano pouczenie, jedną osobę ukarano mandatem karnym, a wobec osoby nieletniej, która złamała przepisy, sporządzono wniosek o ukaranie do sądu rodzinnego.
Policja apeluje do wszystkich użytkowników hulajnóg elektrycznych, aby przestrzegali przepisów ruchu drogowego, poruszali się ostrożnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
U nas jak się coś wydarzy to policja robi akcje.Do tej pory to ich mało obchodziło.Kilka dni wstecz na Sokołowskiej dwóch młodych ludzi jechało na jednej hulajnodze.Przejeżdżający patrol policji nawet nie zareagował.
NARESZCIE ZAINTERESOWANIE PO TRAGEDII!
To nie policja powinna reagować tylko rodzice gdy podejmują decyzję o zakupie tego pojazdu rozbrykanemu, naładowanemu adrenaliną młodemu człowiekowi. Oni widzą jak rówieśnicy ich dziecka korzystają z hulajnóg i mogą sobie wyobrazić jak będzie z niej korzystać ich pociecha. Młodość ma swoje prawa, trudno dziecko trzymać pod kloszem ale decyzja o zakupie i ryzyko to sprawa matki, ojca a nie kłopot policji.
Ale to tak serio? Skontrolują kilka osób i to jest "akcja siedleckiej policji"? To jak nie ma akcji to co? Jedną osobę dziennie sprowadzają czy wcale?
Proponuję pieszy patrol, najlepiej nieumundurowany na chodniku pod wiaduktem Garwolińskim w godzinach 7 - 16. I co najmniej 3 bloczki mandatowe.
Właśnie wczoraj uczeń z jednej z podstawówek jechał pod wiaduktem i 2 osoby na hulajnodze wpadły na niego. Efekt to złamana ręka.
Niesamowite jedni chcą nieumundorowanych policjantów żeby pisać mandaty a inni jak policja jest niewidoczna to wstawia zdjęcia i krzyczy że policja stoi za słupem i mierzy prędkość z miejsca gdzie ich nie widać. LUDZIE ZACZNIJCE OD SIEBIE NIE KUPUJCIE DZIECIOM HULAJNOG KTORE ROZPEDZAJA SIE POWYZEJ 20 KM/H NIE KUPIJCIE NA KOMUNIE QUDOW NIE NAKRECAJCIE SIE NA WZAJEM MYSLCIE O BEZPIECZEJSTWIE DZIECI I TO JEST KLUCZ DO SUKCESU
I bardzo dobrze,jeszcze te BMW i Mercedesy dla zakompleksionych dzieci wieśniaków i ich rodziców powinni prześwietlic! No coz, Mercedes i BMW to stan umysłu - burak i wieśniak, który nigdy nie byl na wakacjach z rodzicami
Zgadza się, to stan umysłu i to niezbyt wysokich lotów
Jeszcze na Partyzantów zapraszamy, niech policja popatrzy jak gówniary w trzy osoby na hulajnodze jadą z prędkością wiadomo jaką i z szacunkiem do pieszych (w tym dzieci) wiadomo jakim
Akcja jednorazowa, niestety
W Mordach podobny problem. Młodociani użytkownicy hulajnóg jadą z dużą prędkością chodnikiem, nie zważając na pieszych, nadjeżdżają z tyłu. Wystarczy, że pieszy lekką zejdzie na bok i zderzenie gotowe. Wjeżdżają niespodziewanie na przejścia dla pieszych, ryzykując potrącenie przez samochody. To codzienność, zwłaszcza rano, gdy jadą do szkoły i po południu kiedy wracają. Potrzebne jest wspólne działanie edukacyjne szkoły, policji, a przede wszystkim rodziców. Nie czekajmy, aż dojdzie do tragedii.
Najbardziej ich widać jak szaleją to jest w centrum koło brofaktury masakra co się tam dzieje .tak samo co wyprawiają ci drifciarze spać nie można a policji tam nie widać ..nie mówiąc o samochodach zaparkowanych na ul Sienkiewicza które stoją za wyznaczonymi miejscami straż miejska czy policja nie reagują dopiero jak do nich zadzwonisz to jest reakcja .
Do pewnego czasu chodnik dla pieszego BYŁ.... Teraz niekoniecznie. Jak opętani pędzą. Strach ogarnia pieszych. Mnie też ! Te przypadki opisane to nie przesada. Smutno i straszno się robi. KTO z tym porządek zrobi???
U nas jak się coś wydarzy to policja robi akcje.Do tej pory to ich mało obchodziło.Kilka dni wstecz na Sokołowskiej dwóch młodych ludzi jechało na jednej hulajnodze.Przejeżdżający patrol policji nawet nie zareagował.
NARESZCIE ZAINTERESOWANIE PO TRAGEDII!
To nie policja powinna reagować tylko rodzice gdy podejmują decyzję o zakupie tego pojazdu rozbrykanemu, naładowanemu adrenaliną młodemu człowiekowi. Oni widzą jak rówieśnicy ich dziecka korzystają z hulajnóg i mogą sobie wyobrazić jak będzie z niej korzystać ich pociecha. Młodość ma swoje prawa, trudno dziecko trzymać pod kloszem ale decyzja o zakupie i ryzyko to sprawa matki, ojca a nie kłopot policji.